Popracowałam sobie trochę (ładne mi trochę, od 8 rano!) na rzecz domu. Nawet na kawę nie poszłam, żeby nie tracić czasu. Raz do roku to towarzystwo kawowe mogło przyjść do 🤗 mnie!
Prawdę mówiąc godzina 17 a ja na półmetku....
I ogród czeka i przetworzyć coś by się zdało...
Się zagapiłam na Antistorm. Za godzinę przyjdzie deszcz a w przeciągu kilkunastu min. wypatrzyłam 4 burze. Jedna z .nich pędzi na Siedlce a następne dotrą do nas w środku nocy. Oczywiście, jak się nie wyładują na innych!
Wyłączam się, zaczynam marudzić!
Ps.
Słoiczki do spiżarki. Kwaśne, jak nie wiem co !
Było polecenie - nie słodzić!