czwartek, 15 lipca 2021

Praca domowa

 Popracowałam sobie trochę (ładne mi trochę, od 8 rano!) na rzecz domu. Nawet na kawę nie poszłam,  żeby nie tracić czasu. Raz do roku to towarzystwo kawowe mogło przyjść do 🤗 mnie!

Prawdę mówiąc godzina 17 a ja na półmetku....

I ogród czeka i przetworzyć coś by się zdało...  

Się zagapiłam na Antistorm. Za godzinę przyjdzie deszcz a w przeciągu kilkunastu min. wypatrzyłam 4 burze. Jedna z .nich pędzi na Siedlce a następne dotrą do nas w środku nocy. Oczywiście, jak się nie wyładują na innych!

Wyłączam się, zaczynam marudzić!

Ps.

Słoiczki do spiżarki. Kwaśne, jak nie wiem co !

Było polecenie - nie słodzić!



sobota, 10 lipca 2021

Co z tym chlebem?

 Czy to wina nowiu, mąki, czy zła passa... A może piekarka do d...

Nie wiem.

Chleb jak zaczarowany. Nie chce mi rosnąć. Przepis sprawdzony, udawało się nie raz.

Oj!

Wkurzyłam się. Odstawiłam chlebki na bok, w piekarniku wygrzewa się bananowiec. Może chociaż on nie będzie miał humorków i ładnie urośnie?

Miałaś kiedyś taki dzień, kiedy nie wychodziło coś, co masz opanowane do perfekcji?


Sezon ogórkowy ogłaszam za otwarty!





Dosłownie! Pora wypoczynku 🤣 przy słoikach z ogórkami!


piątek, 9 lipca 2021

Piekarnik

 No coś strasznego! Człowiek chłodzi się, jak może. A jak nie może, to stoi 2 godziny nad parującym garem i miesza. Ktoś z rodziny zawetował moje ekspresowe danie a miało być tak pięknie!

Teraz pokażę Ci szybciutko, czego doczekałam na zakończenie dnia!




Że niewiele widać? A właśnie! O tej porze dnia i o tej porze roku powunno być zupełnie widno.

Tymczasem  - hurra!  Po groźnych pomrukach i kilku kroplach W KOŃCU DA SIĘ ODDYCHAĆ!
Może nam jeszcze burza da popalić - cóż! Cieszę się chwilą!
A, zapomniałam dodać, że po bigosiku gotowałam kilka porcji weków, bo mi ogöreczki porosły...
Nikt mnie nie pożałuje, muszę sama...
Oj, biedna Gosia!
Ps.
Burza na dobre rozszalała się koło 23. U nas bez strat. Co u dalszych sąsiadów - jeszcze nikt się nie żalił. I oby tak zostało!
Niestety nadal duszno... Kiedy ja się w końcu przyzwyczaję do tropików?

czwartek, 8 lipca 2021

Ratunek w potrzebie

 Mam niezawodny sposób na nawodnienie organizmu w upały

Jaki? 

Znasz go napewno. Co roku o nim piszę i pokazuję bo dla mnie - rewelacja!  




Jedyne, co się zmienia, to dzbanek!

środa, 7 lipca 2021

Żar się leje...


 
Żar z nieba, pot z ciała. Oj,  żyć się nie da!

Pokażę Wam, jak co roku, mój wierny termometr. Też  już od skwaru ledwo zipie!

Miałam pewne zobowiązania. Cóż stąd, że upał jak licho. Mus jechać to mus. Dobrze, że choć trasę mogłam wybrać taką bardziej humanitarną.

To teraz nic nie będę mówiła, będę przeżywać , jak w starej piosence. A Ty ze mną. Poczuj ten klimat!
















I jak się czujesz po tym spacerku wśród zieleni?
Stanowczo wolę taką podróż od snucia się po prażonych słońcem ulicach!


wtorek, 29 czerwca 2021

Znikające wspomnienia

Nasz Radzyń młodnieje, pięknieje. Stare  domki przedmieścia giną z krajobrazu albo zyskują całkiem inną twarz...






Wiadomo, w nowoczesnym domu żyje się wygodniej, bardziej elegancko. Stare chatynki giną z naszego pejzażu. Jednak warto je uwiecznić w pamięci choćby to była tylko pamięć telefonu... Mieszkało w nich tyle pokoleń... Ja miałam inny dom, ale bywałam i w takich. Pełno tam było dzieci i miłości choć z pieniążkami krucho.
Szłam tak wczoraj ulicą i czułam się całkiem obco. Tu  był a go nie ma, tuż obok brak następnego. Zaraz kolejny jakiś nie taki , w tynku lub pokryty sajdingiem....
Ja jestem sentymentalna. Jakoś żal.
Co Ty o tym myślisz?
 

czwartek, 24 czerwca 2021

Mąż żywiciel



Tak się dziwnie dzieje, że w takie upały nie da się zbyt intensywnie pracować, a ja nie mam kiedy produkować nowych rzeczy...

Ludzie pokazują na stronach  coraz piękniejsze robótki a ja przeżywam, że koniec roku szkolnehgo, jakaś praca, egzaminy. Oj tam!

Dziś okazało się, że szybko nadchodzi Jarmark Kozirynek. Czy w ogóle mam się z czym pokazać?

Muszę podkręcić tempo. Coś na pewno da się udłubać. Teraz dopiero będzie co pokazywać na blogu i instagramie ! ( @gofi1104)

Tymczasem szybko zbliża się pora obiadu. W brzuszkach burczy. Zanim wstawię jadło do gotowania minie trochę czasu. Moje mróweczki muszą dotrzeć z pracy na ciepłą michę!

Tymczasem na zaostrzenie apetytu niedzielny obiad w wykonaniu małżonka. Raz w tygodniu to i władca może zostać żywicielem rodziny! 






piątek, 11 czerwca 2021

Puste gniazdo

  Wiesz, co to ,,syndrom pustego gniazda"?

Ja już wiem. Właśnie zaczęłam rozumieć moją teściową.

U mnie na szczęście rodzinka wraca na noc do dom., Mam dla kogo  gotować. i słucham wieczorami wieści z całego dnia 

Trudno znieść tę domową ciszę. 

Źle ze mną, jeśli wyciągam zaległą robotę.

Jeszcze trzy  tygodnie, przynajmniej Mały trochę ze mną pobędzie. Wakacje!  Ej, przecież matki zawsze rodzą dzieci dla świata a nie dla siebie...



Ostatnio odkryłam na nowo Instagram. Uczę się robić lepsze zdjęcia.

Chcesz obejrzeć?

Zapraszam:   https://www.instagram.com/gofi1104/


wtorek, 8 czerwca 2021

Test

 Moja przyjaciółka omal nie padła z wrażenia.

Sama się nie maluje i nie gustuje w ostrych makijażach np. u mnie.

Zestawienie żółtego z granatem jest ponad jej siły...


Szybko nałożyłam okulary...



niedziela, 6 czerwca 2021

doczekałam się!

Oj, nareszcie cieplutko! Cieszę się ja i cała moja rodzina. Marzy mi się leniwy plażing. Niestety, z racji dużego zainteresowania przechodniów leżenie na trawce na golasa nie wchodzi w grę!

Co niektórzy zażyli wczoraj porcję kąpieli słonecznej...Nie zwracając uwagi na ciekawskie spojrzenia.    








  Jeden z kolegów uciął sobie drzemkę na krepinowym storczyku. Chyba dobrze mu się spało!

   

Skorzystałam ze słońca na maksa! Dotleniłam płuca. Zaszalałam w końcu na ogrodzie! Jednak zimowy zastój dał mi się we znaki. Pieliło się migusiem, ale emocje opadły i   jak przyszło kończyć, ciało się zbuntowało. 

Na szczęście dom niedaleko, więc nie musiałam wzywać pomocy do transportu zwłok, czyli mnie.