czwartek, 31 maja 2018

To nie nasz klimat!

Czereśni było w tym roku tyle, że wystarczyło  dla nas a i ptaszydła też miały co dziobać. Pierwszy rok takiego urodzaju. O, jakie były dorodne!


Jeszcze czuję w ustach ich słodki smak, a tu już małżonek przynosi wisienki. Na kompot za mało ale posmakowałam. Mmmmm... Kwaśne jak wiśnie! Lada moment zlecą się szpaki.
Mam tu jeszcze inne smakołyki z przydomowej uprawy. Co się posiało,to  teraz zbieram!
Z racji upałów przeprosiłam się z moimi wiosennymi szalami. Nie, nie noszę ich na szyi. Używam na resztę ciała. Jako pareo. Rodzina się podśmiewa, że zakładam szmatki, ale ja nie pobiegam po podwórzu w samych majtkach jak reszta domowników. Już choćby stanik wypada założyć a jeszcze coś na niego! Więc ,,szmatki" górą!
A termometr pokazuje w tej chwili 30 stopni. W cieniu.  Prawdziwa Sahara! Czuję dosłownie, jak mi się zwoje w mózgu przegrzewają.Zaraz zacznę wypisywać głupoty...





niedziela, 20 maja 2018

Pięćsetka!

Czy już widzieliście?




W życiu nie miałam w rękach takiego banknotu!
Właściciel pozwolił zrobić focię, to sobie chociaż popatrzę!

piątek, 18 maja 2018

Radzyńskii Rocznik Humanisyczny

Wraz z nastaniem ,,lata" dni stały się jakieś krótsze, czy czas leci dużo szybciej... Nie bardzo mogę zająć się blogiem, ale coś Wam muszę pokazać, choć moje dzieci pewnie zaraz to usuną...
Jestem dumna!









Niestety, jest ochrona danych osobowych...

piątek, 4 maja 2018

Bez bzu co to za wiosna!

Czasu brak na podziwianie przyrody, a zapach bzu rozchodzi się dookoła! Dobrze,że moja pociecha wpadła na taki pomysł!




Teraz nie tylko na dworze cudnie pachnie, ale i  w domu! A jak ślicznie wygląda!
Ps.
Gdy dostałam te bukiety poczułam się, jakbym wygrała w totka! 

czwartek, 3 maja 2018