sobota, 29 września 2018

Matka - Polka

Ktoś mnie pytał kiedyś a dziś sama zaczęłam się głowić. Co ty robisz całymi dniami?
 No własnie, co ja robię?
Zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Siedzę tak sobie i myślę. Zasadniczo cały dzień mam zajęty, dopiero wieczorkiem chwila dla siebie. W ogóle nie widać, co by było zrobione....
No tak! Zapewne większość kobiet Matek - Polek tak ma.... Zakupy, gotowanie, nadzór nad dziećmi, papierologia i dłubanie czegokolwiek, co by dało choć trochę grosza. Właściwie nic z tego nie widać. Rozmowy wychowawcze dadzą skutek pewnie po latach, ale na pewno pomogą. Fura kwitów tkwi gdzieś w urzędach albo ukryta w teczce. Nie daj Boże któryś zgubić!  Obiadek się zazwyczaj sam robi ( wg.rodziny) jak również i pranie. Skąd u mnie takie refleksje?Ano
jabłka mnie natchnęły!




 

  Przecież niczego nie zrobiłam!



Jabłuszka porównałam do mojej ręki i standardowej szklanki. I co,pod wrażeniem?

wtorek, 18 września 2018

Coś znanego

Niby jesień, a tu sobie kwitnie! Nie , faktycznie, lato do jakiegoś 21-go! 
w każdym razie u schyłku lata poznałam nowe kwiatki! 

Ten nazywa się  żywokost. Słyszałam o nim wiele dobrego, podobno jest rośliną leczniczą.






Taki kwiatek też widziałam po raz pierwszy w życiu (chyba) ale nazwy nie zapamiętałam. Spotkam sąsiadkę, na pewno się zapytam.
A może ktoś z Was zna ten kwiatuszek?

niedziela, 16 września 2018

Zastosowania sody oczyszczonej | Ula Pedantula #71



Swego czasu pokazywałam Wam różne ,,cudowne" sposoby na codzienne problemy. Dziś sama musiałam z nich korzystać. Zachlapałam Młodemu nowe dżinsy tłuszczem. Co prawda nic nie powiedzial, ale domyślam się , jak się poczuł. Widziałam przeceż, jak wchodził do kuchni taki jak spod igiełki, cały dumny a musiał sie natych miast przebrać...
W związku z tą sytuacja rzuciłam sie do internetu, żeby znależć radę.
Spodnie uratowałam Waniszem, bo znalezione porady były dość czasochłonne albo skuteczne na suchą tkaninę,  a ja już zmoczyłam tę plamę... Niektóre wymagały pocierania a nowy dżins łatwo się odbarwia. W każdym raze jeden z filmików wydał mi sie bardzo przydatny w innych sytuacjach, więc Wam również go pokazuję.

piątek, 14 września 2018

PAWEŁ DOMAGAŁA - Weź nie pytaj (Official video)

 W internecie moją ukochaną piosenkę znalazłam.  Tzn.moją ukochaną ostatnio. Za każdym razem, gdy puszczają ją w radio słucha ze mną cała okolica. Nawet , chcą czy nie chcą, moje dzieci. Szkoda, że mój antywirus pokaże tylko kartkę w kratkę... Jakoś nie mogę go przekonać,zeby tak nie bzikował. 
Jestem uparta baba i tak ściągnęłam ten teledysk. Przyjdzie chwila, że spojrzę i ujrzę to, czego chcę. Piosenka mnie rozczuli i ukołysze... Jest piękna!

ą

środa, 12 września 2018

Wrzesień za pasem

Tak myślałam! Moje Skarby dały mi spokój w wakacje, teraz nie nadążam za ich potrzebami! A to zeszycik, a to kapcie i jakieś dokumenty i książki by się jakieś przydały. Nie ogarniam tego wszystkiego! Jednak w myśl piosenki ,,...Bo jak nie my, to kto?"... nikomu się za bardzo nie żalę. Wszak wtedy, gdy inni ganiali z wypiekami na twarzy ja mogłam oddawać się swoim pasjom, chwała Młodym za to! Mialabym zabiegane 2 miesiące, a wyrobię się w połowie jednego! (Mam nadzieję!)
Nauczyłam się robić kilka fajnych rzeczy, przeczytałam trochę książek. Napisałam też kilka wpisów dla Przyjaciół na blogu. Więc teraz nie miejcie mi za złe, że zaniedbuję. Pisanie o planie lekcji czy braku podręcznika nie jest na dluższa metę zbyt zajmujące... No, może dla mnie jest, trochę ulży, gdy sie człowiek dzieli z innymi. Dla Was jednak to marny temat! Niektórzy mają podobne problemy a inni sami się uczą i większość spraw ,,okołoszkolnych"  leży na barkach rodziców. Wobec tego...
Zobaczcie co utworzyłam, gdy moi panowie przeżywali mecz wczoraj wieczorem. Trzeba tylko dopracowac, zdubłować i pokazać światu!  :-)




sobota, 1 września 2018

Po wakacjach? Już?

Popatrzcie, wrzesień mamy...A ja jeszcze nogami w sierpniu siedzę! Siedziałabym nadal, gdyby mnie ktoś dziś nie uśwadomił...
Jak patrzę wstecz, co roku przeżywałam i zamartwiałam sie jak sobie dzieci poradzą i ja - czy sobie dam radę. Zmiana grafiku i wstawać trzeba wcześnie....


Czy tu widać koniec wakacji?




Całe wakacje budziłam się o tej porze i było dobrze ale teraz, kiedy będę musiała sytuacja zmieni się diametralnie. Już dzieci zamówiły codzienne ciepłe śniadanka. Dobrze, że chociaż nie do łózka!  :-)
Jak by nie patrzeć, następują zmiany. Ciekawi mnie ten szkolny roczek. Tym razem nie zdążyłam zasiać paniki, za dużo się działo... Bedzie dobrze?  Będzie! Tyle tylko, że szkolne zamieszanie czeka mnie z poślizgiem, we wrześniu.
- Mamo, książki na kiermaszu sobie kupię!- i jak co roku niewiele tych książek będzie, a mama poruszy niebo i ziemię, żeby kupić to, co dawno wyprzedane...