środa, 28 lutego 2018

Za parę dni się ociepli!

A to się porobiło! -18 na skali... Całe szczęście, że nie pochowałam głęboko ciuchów na taką okoliczność aury. Skutkiem tego naród się telepie z zimna a ja szpanuję w nowym kożuszku. Myślałam,że już się nim nie pochwalę...
Nawiasem mówiąc nie tylko ja odczuwam zimę Nasz kot przybłęda zapewne przeżywa mrozy silniej ode mnie, siedzi cały dzień na mrozie i nie korzysta z uchylonych drzwiczek do schowka. Czyżby jego futro  yło cieplejsze od mojego? 
Tymczasem, póki się nie ociepli pokażę Wam, co słychać u naszych zaprzyjaźnionych kaczek.






Szkoda tylko, że kaczorek cyraneczka w tym roku z nami nie został!

niedziela, 18 lutego 2018

Co zostało po 14-tym



Większość z nas polubiła to święto. Chyba chcemy być lubiani, kochani, niezastąpieni. Na co dzień nikt (prawie)  nie wyznaje gorących uczuć. Jeśli już mamy tę swoja drugą połowę wydaje się oczywistym - jesteśmy razem, bo się kochamy i wiele dla siebie znaczymy. Sami nic nie mówimy  drugiej osobie natomiast zastanawiamy się, czy ja jeszcze coś dla niej ( niego) znaczę?

No właśnie. A nasza ukochana czy ukochany też  zastanawia się i czeka na ciepłe słowo.
Walentynki przypominają o ważności uczuć i ich wyrażania. Czasem głupio nagle powiedzieć wprost 
                             kocham cię.
Od czego mamy jednak gadżety? Na przykład takie?




środa, 14 lutego 2018

Na pożegnanie

Na pożegnanie, że się powtórzę, karnawału. Stałam w kuchni pół wieczora, żeby zrobić Młodym niespodziankę.






Nie lepiej było pączki zrobić? Zapytała moja dziecina zajadając się faworkami, aż się uszy trzęsły...

poniedziałek, 12 lutego 2018

Oczywistość

Długi czas temu zastanawiałam się, jak to można mieć problemy z oddychaniem. Jakieś maseczki antysmogowe? Po co?
To się w końcu przekonałam, co to i po co.
Wczorajsza pogoda - wieczór, ciepło w miarę i niskie chmury... Kłęby dymów snujące się po ulicach a w środku tego ja. Mówię Wam (tym, którzy jeszcze niedoświadczeni), myślałam, że życie stracę. Wciągałam to ,,powietrze" aż do bólu w klatce piersiowej a tu jak brakowało tlenu, tak brakuje nadal...
Nigdy więcej!
Trzeba zsiąść z roweru, zasłonić twarz szalikiem albo czym bądź i wolniej ale zdrowiej dotrzeć do celu. Piszę tę oczywistą oczywistość do tych wszystkich, którym se wydaje, że nic nie zwali ich z nóg... Otóż...


Tak niedługo będziemy wszyscy wyglądali, nawet w małych mieścinach!

Zdjęcie pożyczyłam z http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/maska-antysmogowa-komu-jest-potrzebna-jaka-wybrac-na-co,4003931,galop,t,id,tm.html

czwartek, 8 lutego 2018

Tłusty czwartek


Kumpela moja zauważyła, że ostatnio  często piszę o jedzeniu, łakociach, obiadkach itp. tematach. Zgadza się! Po pierwsze temat bezpieczny, żaden osobnik nie poczuje się urażony.Po drugie jest to przypomnienie, ze czas się wziąć za siebie. Wiosna idzie przecież!

Dzisiaj jednak grzech się wyłamać z tradycji. Skutkiem tego muszę teraz iść na 6 - godzinny spacer albo spać przez 12 godzin. Ktoś zna ten przelicznik? Na ile sobie pozwoliłam?
A te pączuszki roboty mojej mamy! Pysznitukie!