Nawiasem mówiąc nie tylko ja odczuwam zimę Nasz kot przybłęda zapewne przeżywa mrozy silniej ode mnie, siedzi cały dzień na mrozie i nie korzysta z uchylonych drzwiczek do schowka. Czyżby jego futro yło cieplejsze od mojego?
Tymczasem, póki się nie ociepli pokażę Wam, co słychać u naszych zaprzyjaźnionych kaczek.

Szkoda tylko, że kaczorek cyraneczka w tym roku z nami nie został!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz