wtorek, 28 maja 2019

Sezon pielenia się zaczął!

Dawno niczego na podwórzu nie robiłam. Na ogródku też nie. Ogród posiany parę dni temu. Na tyle dawno. że chwasty zdążyły się pobudzić. Niestety, w tym roku nie będe miała marchewki, pietuszki ani porów. za to pomidorów będzie cała masa, pod warunkiem, że mi nie uschną. Dawno nie sadziliśmy tak dużej ilości krzaczków. 
Jak dostaliśmy nadmiar sadzonek mój miły stwierdził, ze nie widać pietruszki i tych innych, wiec spokojnie można wsadzić pomidory. Tak też zrobił...

W tak zwanym międzyczasie zubożyliśmy ptasią stołówkę.   Oj, pyszne!

    

Kto był?


        

Pierwszy raz w życiu byłam na 
takim pokazie. Bardzo mi się podobało, chociaż mój ślubny widział lepsze występy.
Kto nie lubi kiepskich filmów, niech lepiej nie otwiera!(To mój pierwszy film. Słaby aparat, marny filmowiec i miejscówka pod słońce) Sama kręciłam na pamiątkę dla siebie. W każdym razie dobrze słychać ryk silników.



         

Wygrałam bilety na Iledzisiaj.  Pogoda dopisała! Humory też.

No tak, nikt nie obejrzy filmu. Plik jest za duży.Zawodność techniki jest wielka! :-(


czwartek, 23 maja 2019

Łapiemy promienie słońca



       My mieliśmy pyszny obiadek a ptaszyna też znalazła coś dla siebie!

      

środa, 22 maja 2019

sobota, 18 maja 2019

Cisza po burzy



Wiele razy na niego polowałam. Nie miałam czym nagrać, albo mi się nie udawało. Tym razem mam!
Wyobraź sobie niebo jeszcze pochmurne z przebłyskami słońca. Kałuże w których przed chwilą pluskał się grad... I powietrze pełne ozonu i bzowego aromatu. Zamknij oczy i słuchaj....

sobota, 11 maja 2019

Festyn wiosenny Kozirynek w Radzyniu Podlaskim

Ostatnie dni zdominował temat matur. I ... pogody.  Bo co to za maj, kiedy co dwa dni trzeba zmieniać garderobę z zimowej na wiosenną i z powrotem? Nawet trawa nie chce rosnąć, że o warzywkach nie wspomnę.😄
Co się posadziło, to siedzi, co zasiało - leży. Ani widać jakichś kiełków czy listeczków.
Cienko będzie latem. Warzyw nie budziet? Truskawek, czereśni? Wczoraj trochę pociapało, dziś popaduje. Zanim wsiąknie to i wyschnie. 

Tymczasem pokażę Wam piękne kwiatki. A skąd? A z festynu w Radzyniu. Impreza się bardzo udała. Macie masę zdjęć na różnych stronach. Jednak nie bardzo na nich widać nasze prace...
Wobec tego temat na czasie - kwiaty! Wszystkie sztuczne, a jak prawdziwe!  Niektóre panie za Chiny nie zdradzą, na czym polega ich technika. Nic to, co ładniejsze kwiatki Gosia na pewno znajdzie na internecie😄  i przetestuje. No!


            

A tu mała próbka moich kwiatków. Też  zdjęcia z festynu.

    

wtorek, 7 maja 2019

Matura 2019

Jak ja miałam dobrze! Wiedziałam, ze matury nie zdam ( zdałam!) i nie nastawiałam się psychicznie. Nie było obok mamy, która siałaby panikę. Moje Maleństwo nie dość, że ma trudniejszy materiał, to jeszcze przerażoną matkę w zasięgu wzroku. Nie wiem, co gorsze, ja, czy komisja na sali.
Od wczoraj dom żyje maturą. zaglądamy w arkusze egzaminacyjne i szukamy odpowiedzi. Prawdę mówiąc nie wiem wielu z tych rzeczy. Az trochę głupio....
Dziś jednak nie pokażę arkuszy egzaminacyjnych. Przebiegłam z telefonem obok domu i zrobiłam parę fotek. Obawiam się, czy mi to nie zniknie jak przyjdą ogrodniki...



 Najfajniejsze jest to, że te aranżacje stworzyły się same...

Ps. 
A czy kasztany to już zakwitły?

środa, 1 maja 2019

To miała być super majówka!



No własnie. Niedawne dni nas rozpieściły, szalałam po mieście bez rękawków. Oj, lubię ciepełko!   Wszystko wskazuje na to, że jednak będzie... nieco gorzej. Słońce bawi się w kotka i myszkę. Wczoraj nie było go prawie wcale. Teraz nieco cieplej , ale cóż...
Kurtka wiosenna po letniej bluzce to jakoś nie po kolei.
Mieliśmy nadzieje, że pogorszenie pogody podleje chociaż ogród a tu ani kropli. Dookoła ponoć padało a u nas mgiełka w powietrzu. Oj, pięknie kwitnie ale zbiory będą marne.
Mężuś już burczy pod wąsem, a ja cieszę się, że chociaż pare dni  cieszyliśmy się latem (w kwietniu przecież).
Szkoda tylko tego grilloania, które raczej nam przejdzie koło nosa.