Sezon pielenia się zaczął!
Dawno niczego na podwórzu nie robiłam. Na ogródku też nie. Ogród posiany parę dni temu. Na tyle dawno. że chwasty zdążyły się pobudzić. Niestety, w tym roku nie będe miała marchewki, pietuszki ani porów. za to pomidorów będzie cała masa, pod warunkiem, że mi nie uschną. Dawno nie sadziliśmy tak dużej ilości krzaczków.
Jak dostaliśmy nadmiar sadzonek mój miły stwierdził, ze nie widać pietruszki i tych innych, wiec spokojnie można wsadzić pomidory. Tak też zrobił...
W tak zwanym międzyczasie zubożyliśmy ptasią stołówkę. Oj, pyszne!
1 komentarz:
Tak Mamo, to moje czereśnie!
Prześlij komentarz