Miałam trochę pytań, jak mi się udało zrzucić tyle kilogramów!? Pewnie kosztowało mnie wiele wyrzeczeń.... Czy stosowałam jakąś konkretną dietę, jakieś suplementy?
Otóż jedynym suplementem w mojej kuracji był zdrowy rozsądek....
Miałam wspomaganie w postaci moich dzieci. Syn znalazł mi licznik, który sumował moje posiłki, przeliczał na kalorie i dopingował, np. ,, W tym tygodniu zjadłaś za mało białka"
Czy coś w tym stylu.
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że reszty dokonałam sama.
•dwa razy dziennie ćwiczenia, internet ma wiele filmów z których można skorzystać. Najpierw ćwiczyłam na siedząco, żeby nie obciążać stawów. Są też takie ćwiczenia!
•jem wszystko nawet skwarki i słodycze
•jem co 2 godziny po małej porcji Zazwyczaj to 5 posiłków.
•wyliczyłam sobie bezpieczną ilość kalorii żeby być na deficycie a nie popaść w anemię. A jeśli zjem dużo ponad normę, podkręcam po prostu trening!
•badam się regularnie, czy niczego mi nie brak.
• a, i ważę się codziennie o tej samej porze na czczo i zawsze tak samo ubrana, żeby być pewną, że wahania wagi to nie cięższy czy lżejszy ciuszek...






