środa, 25 września 2019
poniedziałek, 23 września 2019
Grzybobranie
A Wy zbieracie, czy kupujecie?
Ja zazwyczaj oglądam. Na straganie u Agnieszki! :-)
Odpowiem Anonimowi -
Podpowiem Agnieszce, może się zdecyduje?
poniedziałek, 16 września 2019
Nie wyszło!
Teraz będzie straszydełko... Cóż, pierwsze sztuki zazwyczaj wychodzą nieszczególnie!
To żeby nie było, że siedzę, nic nie robię i zapomniałam o blogu!
To żeby nie było, że siedzę, nic nie robię i zapomniałam o blogu!
wtorek, 3 września 2019
Szaruga
Z początkiem roku szkolnego lato przypomniało sobie, że jest takie zjawisko pogodowe jak deszcz. Zdaje się, że chce wyrobić normę...
Zasadniczo nic nie mam przeciwko wodzie. Jedyny lament, że ZA PÓŹNO... Cała przyroda czekała. Teraz może jeszcze śliwy i jabłonie, może buraczki i pietruszka, wszystko inne kończy wegetację. Jak na tegoroczną suszę to i tak nieźle rosło. Mój gorliwy małżonek podlewał conieco. Kropla w morzu potrzeb!
W tej chwili ciapie dość solidnie. Dobrze,, ze przed ósmą trochę zelżało... Dzieci szły do szkoły! Szły i szły i szły... Człowiek się już odzwyczaił...
Zasadniczo nic nie mam przeciwko wodzie. Jedyny lament, że ZA PÓŹNO... Cała przyroda czekała. Teraz może jeszcze śliwy i jabłonie, może buraczki i pietruszka, wszystko inne kończy wegetację. Jak na tegoroczną suszę to i tak nieźle rosło. Mój gorliwy małżonek podlewał conieco. Kropla w morzu potrzeb!
W tej chwili ciapie dość solidnie. Dobrze,, ze przed ósmą trochę zelżało... Dzieci szły do szkoły! Szły i szły i szły... Człowiek się już odzwyczaił...
poniedziałek, 2 września 2019
Były sobie wakacje!
Pierwszy września! (W tym roku raczej drugi!)
Radocha dla większości mamuś - uffff...nareszcie w domu trochę spokoju! Książki się udało kupić a kapcie dobre z tamtego roku!
Żal wielki dla małolatów, bo w tyle miejsc nie zdążyli, tylu rzeczy nie zrobili. Żar lał się z nieba, że nie chciało się odejść od komputera. Teraz, jak chłodniej, aż chce się ruszyć z domu i pokopać piłkę!
Trzeba naginać do szkoły... ↯
Przyroda sama dopomina się spoczynku.
Na mym parapecie to widać!
Było tak:

Przez całe lato skubałam i korzystałam a jeszcze tyle zostało... tylko liście, jak to jesienią, uległy redukcji!
Radocha dla większości mamuś - uffff...nareszcie w domu trochę spokoju! Książki się udało kupić a kapcie dobre z tamtego roku!
Żal wielki dla małolatów, bo w tyle miejsc nie zdążyli, tylu rzeczy nie zrobili. Żar lał się z nieba, że nie chciało się odejść od komputera. Teraz, jak chłodniej, aż chce się ruszyć z domu i pokopać piłkę!
Trzeba naginać do szkoły... ↯
Przyroda sama dopomina się spoczynku.
Na mym parapecie to widać!
Było tak:
Dziś wygląda tak:

Przez całe lato skubałam i korzystałam a jeszcze tyle zostało... tylko liście, jak to jesienią, uległy redukcji!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

