poniedziałek, 2 września 2019

Były sobie wakacje!

Pierwszy września! (W tym roku raczej drugi!)
Radocha dla większości mamuś - uffff...nareszcie w domu trochę spokoju! Książki się udało kupić a kapcie dobre z tamtego roku!
Żal wielki dla małolatów, bo w tyle miejsc nie zdążyli, tylu rzeczy nie zrobili. Żar lał się z nieba, że nie chciało się odejść od komputera. Teraz, jak chłodniej, aż chce się ruszyć z domu i pokopać piłkę! 
Trzeba naginać do szkoły...  ↯

Przyroda sama dopomina się spoczynku.
Na mym parapecie to widać! 
Było tak:


Dziś wygląda tak:



Przez całe lato skubałam i korzystałam a jeszcze tyle zostało... tylko liście, jak to jesienią, uległy redukcji!

Brak komentarzy: