środa, 7 lipca 2021

Żar się leje...


 
Żar z nieba, pot z ciała. Oj,  żyć się nie da!

Pokażę Wam, jak co roku, mój wierny termometr. Też  już od skwaru ledwo zipie!

Miałam pewne zobowiązania. Cóż stąd, że upał jak licho. Mus jechać to mus. Dobrze, że choć trasę mogłam wybrać taką bardziej humanitarną.

To teraz nic nie będę mówiła, będę przeżywać , jak w starej piosence. A Ty ze mną. Poczuj ten klimat!
















I jak się czujesz po tym spacerku wśród zieleni?
Stanowczo wolę taką podróż od snucia się po prażonych słońcem ulicach!


Brak komentarzy: