Żar z nieba, pot z ciała. Oj, żyć się nie da!
I jak się czujesz po tym spacerku wśród zieleni?Pokażę Wam, jak co roku, mój wierny termometr. Też już od skwaru ledwo zipie!
Miałam pewne zobowiązania. Cóż stąd, że upał jak licho. Mus jechać to mus. Dobrze, że choć trasę mogłam wybrać taką bardziej humanitarną.
To teraz nic nie będę mówiła, będę przeżywać , jak w starej piosence. A Ty ze mną. Poczuj ten klimat!
Stanowczo wolę taką podróż od snucia się po prażonych słońcem ulicach!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz