niedziela, 2 maja 2021

Kasztany

 Przypomniało mi się... 

- Mężu, co to co roku kwitnie jak są matury? Kasztany, czy bzy?

- Kasztany.- Rzekł mi on.

Wobec tego na przekór warunkom atmosferycznym wylazłam za mężem, żeby zrobić sobie spacer i sprawdzić, jak to właściwie jest z tymi kasztanami. Przy okazji spalić trochę kalortt po przyciężkim obiedzie..

Zobaczyłam co następuje: 

  1. kasztany stoją jak stały
  2. liści jak nie było, tak... gdzieniegdzie coś zaczęło wyglądać
  3. o kwiatach kasztanowców nie ma co marzyć  

Pomyślałam, ze coś się mężu pomieszało ale... Bzy też ledwo co zaczęły wegetację.

A we wtorek (pojutrze) zaczynają się matury!

Biedne uczniaki , co będą wspominać po latach? Pewnie te maski na twarzy...?

A gdyby ktoś nie wiedział albo zapomniał- dziś mamy Dzień Flagi!

Wlazłam na ambicję rodzinie, że to niby u SĄSIADA WISI A U NAS CO? 

Rzeczywiście sąsiad flagę wywiesił. To co, mamy być gorsi?👍👍👍

Zasadniczo niech sąsiedzi robią co chcą. Jednak myślę, że nasza flaga jest warta, żeby świętować jej dzień. Mogliśmy mieć zupełnie inną....



sobota, 1 maja 2021

Święto Pracy- NIE ODDAMY!

 


Zacznie się jak bajka! Dawno, dawno  Oj, było to wtedy, kiedy byłam młoda, czyli prawie w czasach kiedy Abraham chodził po świecie...

No więc tak bardzo dawno tego dnia było wielkie święto państwowe.

Święto było, pochód gromadził pracowników ze wszystkich zakładów pracy i szkół.

Co prawda większość narzekała na ten ,,obowiązek" ale wszyscy spotykali się na pochodzie. Jako uczestnicy albo widzowie. Fajnie było tak sobie połazić z dawno nie widzianymi znajomymi. Na mur beton byli obecni.

Dziś z tej tradycji pozostały wywieszane gdzieniegdzie flagi... Ale 1 Maja nikt nie odda. Nie maszerujemy co prawda ale okna się pomyje, na ogrodzie posieje....

Tylko od czasu do czasu starsze panie przypomną, że tego dnia jadało się pierwsze lody i żeby nie wiem jak zimno było zdejmowało się rajstopy! 

I wszystkie dzieci i starsza młodzież  obowiązkowo na biało - granatowo!

Oj, rozczuliłam się...

Idę poszukam flagę...


piątek, 23 kwietnia 2021

Plecień oczami mymi

 Dziś zimnica, wiało. Oj, wydmuchało mnie porządnie! Mieliśmy nawet grad! 

Tymczasem niektórzy już wiosnę poczuli. Dajmy na to taka ja. 





Radykalna zmiana! Obcięta grzywka! O całych parę centymetrów! 😄

W końcu widzę świat na własne oczy!

Na przykład to. Są niektórzy, którzy też poczuli wiosnę,







Nie wiem, czy to nie była przedwczesna radość...

Kalendarz mówi swoje a pogoda swoje..



sobota, 17 kwietnia 2021

Wiosnę mamy od paru dni. Wczesne wiosenne kwiatki już ją zauważyły. Zwykłe trawska trzciny i drzewka za miastem śpią jeszcze snem zimowym.




 

Oczywiście to zdjęcia z naszej ścieżki rowerowej.
Myślę, że wkrótce będzie tu gwarno i tłoczno. Już o to zadbają nasze kaczuchy!
Wpis robiłam pod koniecmarca... Patrzcie, laka gwałtowna zmiana!


wtorek, 13 kwietnia 2021

Dziś laba!

 

Po prostu nie cierpię szarej pluchy. Siedzi człowiek i zaciska zęby, że wszystkie plany wzięły w łeb.

Specjalnie zostałam w domu, żeby nacieszyć się ogródkiem. I co? Zupełna klapa. Znowu mój ślubny będzie miał rację! Nie wiem, co się na własnym ogrodzie dzieje!

Moja radosna twórczość jakoś mnie dziś nie kusi. Najchętniej wlazłabym pod koc i włączyła kreskówki. O, albo jakąś komedię! Romantyczną!



A tu mokra forsycja do kompletu. Niestety, kwitnie jeszcze nie u mnie. Nasza śpi...  
 




Lubisz jak pada deszcz? Może uściślę - czy lubisz pluchę jak było już tak ślicznie?



wtorek, 6 kwietnia 2021

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Śmigus dyngus

 Święta w pełni. Spokój, cisza i feng - shui. Zapowiadało się nieszczególnie, zaczęło  od wielkiego wybuchu złych emocji. Wtedy, gdy wszystkie przygotowania były na ukończeniu.

Na szczęście powietrze z balona uszło i mamy Wielkanoc jak należy. No, może nie na 100 %. Pierwszego nikogo nie oszukałam a dziś siedzę cicho, żeby nikt z domowników nie przypomniał sobie o dyngusie...

I pomyśleć, że to właśnie ja niszczę piękne polskie tradycje...



sobota, 20 marca 2021

Tak sobie palmy ukręciłam.

  

 Kręciłam, dłubałam i kleiłam. Zajęło mi to parę fajnych, pracowitych dni. Jednak są jakieś efekty  tej dłubaniny.

Teraz przyszła ta chwila. Chwila, kiedy pokazuję mój palmiarski debiut. Tak, te elementy z poprzedniego wpisu były to części palemek.





Mojej kumpeli bardzo przypadły do gustu. Dostała jedną w prezencie.


Co powiesz na temat  moich robótek? Czy Tobie się spodobały?

wtorek, 16 marca 2021

Spokojma niedziela

 Fajnie czasami posiedzieć w domu. Takie chwile z rodziną są bezcenne. Chłopcy uczyli się smażyć placki na sodzie. Smaczne im się udały! Przy okazji dużo ruchu i śmiechu... A wszystko przez to, że mi się nie chciało piec wieczorem...

Chlebek też wyszedł super! 

Nie pokażę. Placuszki zniknęły w mgnieniu oka a chleby już widzieliście nie raz....




Tymczasem pokazuję Wam znowu ,,zajawkę" mojej kolejnej robótki. Robię coś od paru dni. Trudzę się i kombinuję, bo to pierwsza praca tego typu. Sama jestem ciekawa efektu. A może zgadniesz, co ja teraz wyczaruję?