wtorek, 13 kwietnia 2021

Dziś laba!

 

Po prostu nie cierpię szarej pluchy. Siedzi człowiek i zaciska zęby, że wszystkie plany wzięły w łeb.

Specjalnie zostałam w domu, żeby nacieszyć się ogródkiem. I co? Zupełna klapa. Znowu mój ślubny będzie miał rację! Nie wiem, co się na własnym ogrodzie dzieje!

Moja radosna twórczość jakoś mnie dziś nie kusi. Najchętniej wlazłabym pod koc i włączyła kreskówki. O, albo jakąś komedię! Romantyczną!



A tu mokra forsycja do kompletu. Niestety, kwitnie jeszcze nie u mnie. Nasza śpi...  
 




Lubisz jak pada deszcz? Może uściślę - czy lubisz pluchę jak było już tak ślicznie?



Brak komentarzy: