Święta w pełni. Spokój, cisza i feng - shui. Zapowiadało się nieszczególnie, zaczęło od wielkiego wybuchu złych emocji. Wtedy, gdy wszystkie przygotowania były na ukończeniu.
Na szczęście powietrze z balona uszło i mamy Wielkanoc jak należy. No, może nie na 100 %. Pierwszego nikogo nie oszukałam a dziś siedzę cicho, żeby nikt z domowników nie przypomniał sobie o dyngusie...
I pomyśleć, że to właśnie ja niszczę piękne polskie tradycje...

1 komentarz:
U nas było mokro! :)
Prześlij komentarz