Fajnie czasami posiedzieć w domu. Takie chwile z rodziną są bezcenne. Chłopcy uczyli się smażyć placki na sodzie. Smaczne im się udały! Przy okazji dużo ruchu i śmiechu... A wszystko przez to, że mi się nie chciało piec wieczorem...
Chlebek też wyszedł super!
Nie pokażę. Placuszki zniknęły w mgnieniu oka a chleby już widzieliście nie raz....
Tymczasem pokazuję Wam znowu ,,zajawkę" mojej kolejnej robótki. Robię coś od paru dni. Trudzę się i kombinuję, bo to pierwsza praca tego typu. Sama jestem ciekawa efektu. A może zgadniesz, co ja teraz wyczaruję?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz