Przypomniało mi się...
- Mężu, co to co roku kwitnie jak są matury? Kasztany, czy bzy?
- Kasztany.- Rzekł mi on.
Wobec tego na przekór warunkom atmosferycznym wylazłam za mężem, żeby zrobić sobie spacer i sprawdzić, jak to właściwie jest z tymi kasztanami. Przy okazji spalić trochę kalortt po przyciężkim obiedzie..
Zobaczyłam co następuje:
- kasztany stoją jak stały
- liści jak nie było, tak... gdzieniegdzie coś zaczęło wyglądać
- o kwiatach kasztanowców nie ma co marzyć
Pomyślałam, ze coś się mężu pomieszało ale... Bzy też ledwo co zaczęły wegetację.
A we wtorek (pojutrze) zaczynają się matury!
Biedne uczniaki , co będą wspominać po latach? Pewnie te maski na twarzy...?
A gdyby ktoś nie wiedział albo zapomniał- dziś mamy Dzień Flagi!
Wlazłam na ambicję rodzinie, że to niby u SĄSIADA WISI A U NAS CO?
Rzeczywiście sąsiad flagę wywiesił. To co, mamy być gorsi?👍👍👍
Zasadniczo niech sąsiedzi robią co chcą. Jednak myślę, że nasza flaga jest warta, żeby świętować jej dzień. Mogliśmy mieć zupełnie inną....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz