Lub raczej co to było?
Nic się to zwierzę nie bało! Na chwileczkę się zwinął ale zaraz zaczął zerkać,co się dzieje.
Może był taki ciekawski a może to samiczka w ciąży i niezbyt wygodnie było siedzieć w pozycji kulki?
Jak widać na załączonych obrazkach miałam niezłego modela. Trochę się bałam, żeby mu nie zrobić krzywdy albo nie wystraszyć.
Nie mam psa, nie mam kota to chociaż będzie rodzinka jeży!
Zwierzątko wypatrzył mój małżonek i specjalnie wyciągnął mnie na dwór, żebym zrobiła dla was kilka fotek.


2 komentarze:
Myślałam, ze jeż ma krótki i szerszy nosek, jak w kreskówkach...
Kreskówki często są przerysowane. Żywe zwierzątko jest cudne.
Prześlij komentarz