piątek, 29 maja 2020

Naszło mnie na pazury

       
Dzisiaj pokażę Wam fajny kolorek. Nie jest w mojej ulubionej tonacji, a jednak skradł moje serce.
Prawie nigdy nie maluję paznokci a  jak już to zrobię to moja rodzinka blednie z wrażenia. Tym razem poszło lepiej. Lakier wypatrzyłam w poprzednim katalogu. Przyjechał i... jak zwykle wylądował na półce... Na szczęście nie na długo!

Najpierw używam bazę pod lakier do paznokci. Dziś jest to Peel Off Base Coat. Oczywiście Oriflame.(nr.33727)
Ta baza nie wymaga użycia zmywacza do paznokci. Po prostu zdejmujesz ją po podważeniu brzeżka... Schodzi razem ze wszystkim, co na wierzchu, czyli lakierem.  

                   


Następna warstwa  to mój super kolorek.  Oriflame OnColour Nail Polisch ( kolor peach pink. nr.38982) 

   


Oczywiście powierzchnię lakieru dobrze jest zabezpieczyć lakierem nawierzchniowym. To przedłuża jego trwałość.




Tym razem testowałam Luminescence Top Coat, też z Oriflame ( nr.33874)




Jak Ci się podoba taki stonowany róż? A może lepszy na lato byłby jakiś ostrzejszy kolor? Napisz, co o tym myślisz.

      

4 komentarze:

Powierniczka pisze...

Mnie ten kolor się podoba.

Gosia pisze...

Dziękuję, bałam się, że mam dziwnygust... 😊

Anonimowy pisze...

Jakie skarby masz do rąk takich po pieleniu?

Gosia pisze...

Anonimowy! Zaglądaj tutaj, w jednym z najbliższych postów znajdziesz odpowiedź! :)