Zakwieciło nam się w tym maju. No, przecież wiosnę mmy!
Tym razem vszczegóone kwiatki, od dzieci dla matki!
Zapach w całym domu!
Zakwieciło nam się w tym maju. No, przecież wiosnę mmy!
Tym razem vszczegóone kwiatki, od dzieci dla matki!
Zapach w całym domu!
Moja mamuśka już wczoraj dostała ode mnie kwiatki. Za wcześnie? Jakoś nie protestowała. Na dobre życzenia to zawsze jest pora!
Ciasto upiekła jak marzenie. Sernik wręcz rozpływał się w ustach!
Ciekawe, czy ja dostanę jakiś kwiatuszek?
Pokaż, co Tobie sprezentowały Twoje pociechy?
Takie cudo widziałam w Kołobrzegu. Ze sto lat temu, czyli jakieś 3 czy 4 lata... Ciekawe, czy jeszcze pływa po polskim morzu?
Ja już sama nie wiem.
Jakie Ty miałaś - miałeś objawy? Warto było się zaszczepić?
Ja się wciąż zastanawiam.
Dzisiejsze zdjęcia to moje własne tulipanki. Wolałabym, by zdobiły ogródek ale małżonek - esteta jak co roku mai nimi mieszkanie...
Dziś zdjęcia bez autoryzacji. Po prostu byłam w odwiedzinach i tak mnie zachwtciły te szafirki i tulipany, że zrobiłam im zdjęcie.
Przypomniało mi się...
- Mężu, co to co roku kwitnie jak są matury? Kasztany, czy bzy?
- Kasztany.- Rzekł mi on.
Wobec tego na przekór warunkom atmosferycznym wylazłam za mężem, żeby zrobić sobie spacer i sprawdzić, jak to właściwie jest z tymi kasztanami. Przy okazji spalić trochę kalortt po przyciężkim obiedzie..
Zobaczyłam co następuje:
Pomyślałam, ze coś się mężu pomieszało ale... Bzy też ledwo co zaczęły wegetację.
A we wtorek (pojutrze) zaczynają się matury!
Biedne uczniaki , co będą wspominać po latach? Pewnie te maski na twarzy...?
A gdyby ktoś nie wiedział albo zapomniał- dziś mamy Dzień Flagi!
Wlazłam na ambicję rodzinie, że to niby u SĄSIADA WISI A U NAS CO?
Rzeczywiście sąsiad flagę wywiesił. To co, mamy być gorsi?👍👍👍
Zasadniczo niech sąsiedzi robią co chcą. Jednak myślę, że nasza flaga jest warta, żeby świętować jej dzień. Mogliśmy mieć zupełnie inną....
Zacznie się jak bajka! Dawno, dawno Oj, było to wtedy, kiedy byłam młoda, czyli prawie w czasach kiedy Abraham chodził po świecie...
No więc tak bardzo dawno tego dnia było wielkie święto państwowe.
Święto było, pochód gromadził pracowników ze wszystkich zakładów pracy i szkół.
Co prawda większość narzekała na ten ,,obowiązek" ale wszyscy spotykali się na pochodzie. Jako uczestnicy albo widzowie. Fajnie było tak sobie połazić z dawno nie widzianymi znajomymi. Na mur beton byli obecni.
Dziś z tej tradycji pozostały wywieszane gdzieniegdzie flagi... Ale 1 Maja nikt nie odda. Nie maszerujemy co prawda ale okna się pomyje, na ogrodzie posieje....
Tylko od czasu do czasu starsze panie przypomną, że tego dnia jadało się pierwsze lody i żeby nie wiem jak zimno było zdejmowało się rajstopy!
I wszystkie dzieci i starsza młodzież obowiązkowo na biało - granatowo!
Oj, rozczuliłam się...
Idę poszukam flagę...
Dziś zimnica, wiało. Oj, wydmuchało mnie porządnie! Mieliśmy nawet grad!
Tymczasem niektórzy już wiosnę poczuli. Dajmy na to taka ja.
Radykalna zmiana! Obcięta grzywka! O całych parę centymetrów! 😄
W końcu widzę świat na własne oczy!
Na przykład to. Są niektórzy, którzy też poczuli wiosnę,
Kalendarz mówi swoje a pogoda swoje..
Wiosnę mamy od paru dni. Wczesne wiosenne kwiatki już ją zauważyły. Zwykłe trawska trzciny i drzewka za miastem śpią jeszcze snem zimowym.
.