środa, 22 kwietnia 2020
Kwarantanna cd.
Pamiętasz o dezynfekcji rąk?
Teraz płyny dezynfekujące są prawie w każdym sklepie, możesz korzystać do woli. Jednak w domu też często potrzebujesz, np. przed wyjęciem chlebka z torby na zakupy...
Niektórzy nie lubią zapachu denaturatu, czy spirytusu. Czysty alkohol może wysuszać skórę rąk...
Pomyślałam, że pokażę Ci alternatywę. Na pewno jest to łagodniejsze dla skóry a równie skuteczne.
Przepis zaczerpnęłam z internetu, a że pod spodem była opcja udostępnij...
Cały post na ten temat znajdziecie tutaj:
Blog Mama Trójki
Teraz płyny dezynfekujące są prawie w każdym sklepie, możesz korzystać do woli. Jednak w domu też często potrzebujesz, np. przed wyjęciem chlebka z torby na zakupy...
Niektórzy nie lubią zapachu denaturatu, czy spirytusu. Czysty alkohol może wysuszać skórę rąk...
Pomyślałam, że pokażę Ci alternatywę. Na pewno jest to łagodniejsze dla skóry a równie skuteczne.
Przepis zaczerpnęłam z internetu, a że pod spodem była opcja udostępnij...
Cały post na ten temat znajdziecie tutaj:
Blog Mama Trójki
Żel do dezynfekcji rąk bez alkoholu
Miąższ aloesu wymieszaj z kilkoma kroplami olejku lub mixu wyżej wymienionych olejków, przelej do pojemniczka i używaj tak, jak tego ze sklepu. Zrób niewielką ilość, ponieważ żel jest bardzo wydajny. Przygotowanego możesz używać przez ok 2 miesiące.
Zamiast aloesu możesz użyć gotowego żelu aloesowego. Żel ze spirytusem może powodować wysuszanie rąk, możesz je dodatkowo nawilżać samym aloesem.
Żel do dezynfekcji rąk z alkoholem
- 1 łyżeczka spirytusu
- 2 liście aloesu
- 25 kropli olejku kamforowego, eukaliptusowego lub z drzewa herbacianego
Miąższ z aloesu wyjmij łyżeczką z powłoki liści, dodaj do niego spirytus i olejek. Składniki wymieszaj, wlej do buteleczki.
Mój aloes już ,,na wymarciu". Miałam go tej wiosny wyrzucić, bo stracił urok świeżości a leków naturalnych dzieci nie chcą używać. Dla nich to znachorstwo. Współczesny człowiek idzie po prostu do apteki i kupuje leki, broń Boże nie suplement!
Aloes wrócił jednak do łask, przynajmniej moich.
Dodam, że do miksturki znakomicie nadaje się olejek herbaciany z Oriflame, jak ktoś jeszcze gdzieś zachomikował.
wtorek, 21 kwietnia 2020
Szafa do przeglądu
Na ,,Planeta Polska" znalazłam prosty poradnik na zrobienie porządku w swojej garderobie.
Ponieważ mam zawsze problem z domknięciem szafy bardzo mnie to zainteresowało. Pomyślałam, że jak wstawię na bloga,to zawsze tę tabelkę znajdę a jeszcze może i ktoś inny skorzysta?

Tu macie adres strony, z której skorzystałam, znajdziecie tam jeszcze więcej ciekawych rzeczy na temat przechowywania odzieży na przykład! Planeta Polska
Ponieważ mam zawsze problem z domknięciem szafy bardzo mnie to zainteresowało. Pomyślałam, że jak wstawię na bloga,to zawsze tę tabelkę znajdę a jeszcze może i ktoś inny skorzysta?

Tu macie adres strony, z której skorzystałam, znajdziecie tam jeszcze więcej ciekawych rzeczy na temat przechowywania odzieży na przykład! Planeta Polska
poniedziałek, 20 kwietnia 2020
Do roboty!
Warzywniak ogarnięty! Co do sałaty - nie doceniłam swoich potrzeb, zabrakło z torebkę nasion.
Wlazło mi w kości! człowiek się tyle czasu nie ruszał....
Stanie pól dnia w kuchni to już duży wysiłek. Wczoraj przed południem chleba napiekłam, naszykowałam kartofle do obiadu i stop! Gdyby mnie młodzi nie zastąpili to niedzielny obiad mielibyśmy w okolicy kolacji!
Mówi się starość nie radość, a przez tę kwarantannę najbardziej ruchliwa mamuśka musiała osiąść na laurach!
Ograniczenia od dziś nieco ograniczone. Masek naszyłam, będę szyć jeszcze. Jak to się mówi - nowy model!
Dla pań, panów i dzieci. A co!
Moi domownicy używają szytych przeze mnie i nikt nie narzeka! Jak dotąd jeszcze żadna z masek się nie rozpadła podczas prania, nawet ta z fizeliny się trzyma. Wyprane lub wyparzone, wyprasowane... Żaden ś-wirus nie ma szans!
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
Tak miało być skromnie...
Bez sernika się nie obejdzie, makowiec musi być. Babka - koniecznie! Wafle sama lubię a blok - jak mam herbatniki - grzech by było nie zrobić! A jeszcze Mama dołożyła co nieco.
Taniej samemu upiec mięso niż kupować wędlinę. I tak wszyscy rozglądają się za jajami i sałatką!
Chleb dostaliśmy od kolegi a trochę też sama upiekłam. I się udał! Taka to skromność!
O, chociaż na pisankach oszczędziłam, po prostu czasu zabrakło. W każdym razie dwa dni zakupów na jedne święta i trzy dni przy garach ( i piekarniku). Na szczęście mam pomocników do zadań specjalnych. Sama bym zginęła!
A co dla Ciebie znaczy skromnie? Czy kwarantanna wpłynęła na zachowanie tradycji?
niedziela, 12 kwietnia 2020
piątek, 10 kwietnia 2020
Kot na pwarantannie
środa, 8 kwietnia 2020
Tuż przed świętami
Uwielbiam, gdy w domu pachnie czystością a wszystko wypucowane! Zawsze jednak mam problem, jak postawić kropkę nad ,,i".
Tyle przydasi! Jak je poutykać, żeby później znaleźć?
Po każdych świętach mam ten sam problem. Trzeba jakiś drobiazg i bałagan jeszcze większy niż przed sprzątaniem!
Czy macie jakiś sposób na bezpieczne sprzątnięcie podręcznych drobiazgów?
Tymczasem pokażę Wam mój nowy wypiek. Dlaczego? A z takiego powodu, że jest to chleb pszenny, bez żadnej domieszki żytniej. Do tej pory piekłam pszenno żytnie!
Wyszedł taki apetyczny, ze zdjęcia zrobiłam ,,w biegu", gdy rodzina się już do niego dobierała!
Tak mi posmakował, że pożarłam na raz aż trzy solidne kromki!
Tyle przydasi! Jak je poutykać, żeby później znaleźć?
Po każdych świętach mam ten sam problem. Trzeba jakiś drobiazg i bałagan jeszcze większy niż przed sprzątaniem!
Czy macie jakiś sposób na bezpieczne sprzątnięcie podręcznych drobiazgów?
Tymczasem pokażę Wam mój nowy wypiek. Dlaczego? A z takiego powodu, że jest to chleb pszenny, bez żadnej domieszki żytniej. Do tej pory piekłam pszenno żytnie!
Wyszedł taki apetyczny, ze zdjęcia zrobiłam ,,w biegu", gdy rodzina się już do niego dobierała!
Tak mi posmakował, że pożarłam na raz aż trzy solidne kromki!
poniedziałek, 6 kwietnia 2020
Wyszłam z więzienia!
Takie klimaty mamy przedświąteczne. Zazwyczaj mnóstwo bieganiny, zakupy pełna parą. Tym razem spokój, pustka na ulicach. W sklepach też wiatry hulają, bo cóż to jest 4 klientów na taki wielki sklep?
Pogoda przecudowna! Ja chwilę pobyłam na powietrzu! A co! Kto mi zabroni! Na własnym podwórzu, za swoim płotem. :-)
Szkoda mi tych, którzy mieszkają w ciasnych blokach. Jedyne wyjście to na pilne zakupy albo balkon, jak ktoś ma.
Koniecznie chciałam sprawdzić, jakie szkody poczyniły nocne przymrozki.
Strat brak!

A te haszcze to forsycja, już zaczyna kwitnąć!
Pogoda przecudowna! Ja chwilę pobyłam na powietrzu! A co! Kto mi zabroni! Na własnym podwórzu, za swoim płotem. :-)
Szkoda mi tych, którzy mieszkają w ciasnych blokach. Jedyne wyjście to na pilne zakupy albo balkon, jak ktoś ma.
Koniecznie chciałam sprawdzić, jakie szkody poczyniły nocne przymrozki.
Strat brak!
Jak widać powyżej, życie poza mieszkaniem jednak nadal istnieje! Szkoda tylko, ze krokusy przekwitły. Są piękne! Na osłodę został jedynaczek...
A te haszcze to forsycja, już zaczyna kwitnąć!
wtorek, 31 marca 2020
Chleb z gara
Rozterki życiowe nieprędko miną a jeść coś trzeba!
Dawno nie było o chlebie a tu mam taaaki okaz! Trzeba się pochwalić!
Wieczorową porą wczoraj do późnej nocy. Piekłam, oczywiście. Poszło ponad półtora kilo mąki i oto on!
Tu macie jeszcze gorący, jeszcze w prodiżu ( tak, tak! Jako formę użyłam właśnie starego prodiża!)
Poniżej dla orientacji na kratce z piekarnika i w towarzystwie szklanki, coby sobie łatwiej jego wielkość wyobrazić.
Dawno nie było o chlebie a tu mam taaaki okaz! Trzeba się pochwalić!
Wieczorową porą wczoraj do późnej nocy. Piekłam, oczywiście. Poszło ponad półtora kilo mąki i oto on!
Tu macie jeszcze gorący, jeszcze w prodiżu ( tak, tak! Jako formę użyłam właśnie starego prodiża!)
Poniżej dla orientacji na kratce z piekarnika i w towarzystwie szklanki, coby sobie łatwiej jego wielkość wyobrazić.
Zastanawiałam się, jak go będziemy kroili. Udało się!
I zakalca nie ma!
Myślę, ze jeśli starczy na 2 dni, to będę taki piekła regularnie. Oszczędzę trochę prądu a rodzina będzie zadowolona.
Ma to swoje dobre strony że zasadniczo się nudzę. Wczoraj doczyściłam patelnię, którą ,,zapuszczałam" przez kilka lat.
Moja kuchenka strasznie brudzi naczynia. Ślicznie kopci. Garnki szoruję regularnie, na jasnym bardzo widać. Patelnia już emerytka, spisana na straty. Odpuściłam sobie! Na starość doczekała liftingu... A ja starłam paznokcie do żywego.
niedziela, 29 marca 2020
Zaczynam myśleć.
Nie, nie jestem jeszcze przerażona. Może się niepokoję.
Zastanawiam się, dlaczego takie bogate kraje jak Chiny, Hiszpania, Ameryka mają tak wielką śmiertelność wśród zarażonych. Przecież ich stać na leczenie, respiratory, lekarzy.
Jak ma zwyciężyć pandemię taki mały, niebogaty kraj jak Polska?
Włosi na początku nie chcieli się podporządkować izolacji.... A teraz konwoje trumien wyjeżdżają z Bergamo.
U nas też zdarzają się przypadki olewania kwarantanny.
Jednak trzeba w końcu coś jeść a nie da się kupić zapasów na cały rok! Za co?
Kto przyniesie chleb i leki?
Co maja zrobić chorzy? Przecież są też inne choroby niż koronawirus. Nie dostaną się do żadnego lekarza. Tylko wziąć i umierać!
Jak się tak zastanawiam coś mi nie pasuje. Im więcej myślę tym bardziej.
Zdjęcie Superexpress
Subskrybuj:
Posty (Atom)



