poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Tak miało być skromnie...





Bez sernika się nie obejdzie, makowiec musi być. Babka - koniecznie! Wafle sama lubię a blok - jak mam herbatniki - grzech by było nie zrobić! A jeszcze Mama dołożyła co nieco.
Taniej samemu upiec mięso niż kupować wędlinę. I tak wszyscy rozglądają się za jajami i sałatką! 
Chleb dostaliśmy od kolegi a trochę też sama upiekłam. I się udał!  Taka to skromność! 
O, chociaż na pisankach oszczędziłam, po prostu czasu zabrakło. W każdym razie dwa dni zakupów na jedne święta i trzy dni przy garach ( i piekarniku). Na szczęście mam pomocników do zadań specjalnych. Sama bym zginęła!
A co dla Ciebie znaczy skromnie? Czy kwarantanna wpłynęła na  zachowanie tradycji?

3 komentarze:

Dora pisze...

Tradycja na stole ale sami bez dziadków i bliskich

Anonimowy pisze...

Sama siedzę a z rodziną przez telefon. Co to za święta!?

Gosia pisze...

Nasze mamy (i babcie) też siedziały same przez całe święta.... Łączyliśmy się przez telefon i internet.