poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Wyszłam z więzienia!

Takie klimaty mamy przedświąteczne. Zazwyczaj mnóstwo bieganiny, zakupy pełna parą. Tym razem spokój, pustka na ulicach. W sklepach też wiatry hulają, bo cóż to jest 4 klientów na taki wielki sklep?
Pogoda przecudowna! Ja chwilę pobyłam na powietrzu! A co! Kto mi zabroni! Na własnym podwórzu, za swoim płotem.  :-)
Szkoda mi tych, którzy mieszkają w ciasnych blokach. Jedyne wyjście to na pilne zakupy albo balkon, jak ktoś ma.
Koniecznie chciałam sprawdzić, jakie szkody poczyniły nocne przymrozki.
Strat brak!






Jak widać powyżej, życie poza mieszkaniem jednak nadal istnieje! Szkoda tylko, ze krokusy przekwitły. Są piękne! Na osłodę został jedynaczek...


A te haszcze to forsycja, już zaczyna kwitnąć!

2 komentarze:

Dora pisze...

Ciekawe czy w święta wielkanocne będą siedzieć w domu?

Gosia pisze...

Pewnie jak zwykle, część posłucha i zostanie w domach ale niektórzy zechcą przechytrzyć zakazy. :-(