poniedziałek, 23 sierpnia 2021

czwartek, 19 sierpnia 2021

Punkt widzenia...

 Mamy tu piękne morze zieleni. Aż się dusza raduje!



 



Wszystko zieloniutkie i miłe oku.

Jednak każdy kij ma dwa końce a punkt widzenia zależy od od punktu siedzenia...




...biorąc pod uwagę położenie tej oazy zieleni....

Miejsce reprezentacyjne, ogród przed Oranżerią...

Z szacunku dla zabytku nie dam zbliżenia Oranżerii...

niedziela, 15 sierpnia 2021

Pierwszy Kiermasz Rękodzieła

 Napaliłam się jak szczerbaty na sucharki a tu masz! 

Syn mówił - nie jedź! Mąż ostrzegał - za pół godziny ma być burza! Ale głupia kobieta nie wytrzyma, jak się nie przekonana własnej skórze!

A mogło być tak pięknie! Co prawda wystawcy jak na złość zajęli wszystkie stoły, ale dostałam miejsce super premium! Kolega Adaś pożyczył mi stolik i mogłam stanąć gdzie tylko chciałam. A chciałam właśnie tuż obok cukrowej waty i popcornu. To miejsce najbardziej oblegane przez dzieciaki a przy okazji i rodziców.

I czegóż żem taka zawiedziona? 

Otóż ledwo przykryłam stolik obruskiem lunął rzęsisty deszcz. Nawet nie burza. Ta przyszła jak już byliśmy w domu.

Gdybym pojechała z perfumami to schowałabym się pod parasolem a pachnidła by szybko wyschły...

No cóż, widzów i tak było jeszcze niewielu. Może pora zbyt wczesna a może poszli na Festiwal Kolorów Holi... Tam był program bardziej atrakcyjny dla młodych ludzi. 

Myślę, że po burzy nikt już nie pomyślał o wyprawie na kiermasz a rękodzielnicy czekali na tę okazję .. cały rok?

Nadzieja w Jarmarku Sztuki i Rękodzieła. Po pierwsze drugie i dziesiąte tam mam zaklepane miejsce pod dachem, ze stołem i krzesłem, pełen luksus. Tyle, że konkurencja będzie dużo większa...


Moje lampiony poczekają tydzień. Może zrobię ich jeszcze parę...

Jestem zawiedziona, że tyle pracy a nikomu ich nie zdążyłam pokazać...

Mam schowaną jeszcze jedną niespodziankę... Z tej strony nikt mnie do tej pory nie znał..




czwartek, 5 sierpnia 2021

Kto kogo?


Patrzę się na nich i sie zastanawiam, czy to mąż oswaja kosa, czy odwrotnie?




 

Skąd takie pytanie? Ten ptaszek, to niezły agregat. Potrafi syna (mojego) oprowadzić po całym ogrodzie.
Podchodzi do nas na wyciagnięcie ręki. Nie wstydzi się podjadać jagody i wiśnie na oczach właścicieli.
Poza tym pilnuje naszego podwórka przed innymi ptaszkami.
Dziś jakiś czarny jegomość próbował się tu rozejrzeć. Oj, zmykał, aż się kurzyło!
I na co nam pies?

piątek, 30 lipca 2021

Bajkowe niebo

Takie cudne... Obrazki jak z bajki! Nie wiem, dlaczego od zawsze fascynują mnie te kształty, gra kolorów, zmienność...






Te zdjęcia robiłam przecież jednego dnia...

Co ciekawe, było to niebo przed burzą, która. trwała może 15 - 20 minut... Tak krótkiej burzy dotąd nie widziałam. A co dziwniejsze 2 km. od mojego domu nie spadła ani kropla wody...

niedziela, 25 lipca 2021

 Tym razem nie będzie o przetworach ani o chlebie.W końcu nie samym chlebem żyje człowiek!

Niby jak pada to leje ale to ,,leje"zdarza się dosyć rzadko... Nie wiem, co dla nas lepsze, czy zlewa z wichurą która zrywa dachy i suszy raz dwa ti, co spadło czy też spokojny i skwarny brak deszczu w ogóle? 

Niestety ostatnio mamy do wyboru tylko tajie dwie opcje... I nie my wybieramy...




Widaç po rzece jak biednie z wodą. W niektórych miejscach kaczki zamiast pływać brodzą po dnie...
🤔

czwartek, 15 lipca 2021

Praca domowa

 Popracowałam sobie trochę (ładne mi trochę, od 8 rano!) na rzecz domu. Nawet na kawę nie poszłam,  żeby nie tracić czasu. Raz do roku to towarzystwo kawowe mogło przyjść do 🤗 mnie!

Prawdę mówiąc godzina 17 a ja na półmetku....

I ogród czeka i przetworzyć coś by się zdało...  

Się zagapiłam na Antistorm. Za godzinę przyjdzie deszcz a w przeciągu kilkunastu min. wypatrzyłam 4 burze. Jedna z .nich pędzi na Siedlce a następne dotrą do nas w środku nocy. Oczywiście, jak się nie wyładują na innych!

Wyłączam się, zaczynam marudzić!

Ps.

Słoiczki do spiżarki. Kwaśne, jak nie wiem co !

Było polecenie - nie słodzić!



sobota, 10 lipca 2021

Co z tym chlebem?

 Czy to wina nowiu, mąki, czy zła passa... A może piekarka do d...

Nie wiem.

Chleb jak zaczarowany. Nie chce mi rosnąć. Przepis sprawdzony, udawało się nie raz.

Oj!

Wkurzyłam się. Odstawiłam chlebki na bok, w piekarniku wygrzewa się bananowiec. Może chociaż on nie będzie miał humorków i ładnie urośnie?

Miałaś kiedyś taki dzień, kiedy nie wychodziło coś, co masz opanowane do perfekcji?


Sezon ogórkowy ogłaszam za otwarty!





Dosłownie! Pora wypoczynku 🤣 przy słoikach z ogórkami!


piątek, 9 lipca 2021

Piekarnik

 No coś strasznego! Człowiek chłodzi się, jak może. A jak nie może, to stoi 2 godziny nad parującym garem i miesza. Ktoś z rodziny zawetował moje ekspresowe danie a miało być tak pięknie!

Teraz pokażę Ci szybciutko, czego doczekałam na zakończenie dnia!




Że niewiele widać? A właśnie! O tej porze dnia i o tej porze roku powunno być zupełnie widno.

Tymczasem  - hurra!  Po groźnych pomrukach i kilku kroplach W KOŃCU DA SIĘ ODDYCHAĆ!
Może nam jeszcze burza da popalić - cóż! Cieszę się chwilą!
A, zapomniałam dodać, że po bigosiku gotowałam kilka porcji weków, bo mi ogöreczki porosły...
Nikt mnie nie pożałuje, muszę sama...
Oj, biedna Gosia!
Ps.
Burza na dobre rozszalała się koło 23. U nas bez strat. Co u dalszych sąsiadów - jeszcze nikt się nie żalił. I oby tak zostało!
Niestety nadal duszno... Kiedy ja się w końcu przyzwyczaję do tropików?

czwartek, 8 lipca 2021

Ratunek w potrzebie

 Mam niezawodny sposób na nawodnienie organizmu w upały

Jaki? 

Znasz go napewno. Co roku o nim piszę i pokazuję bo dla mnie - rewelacja!  




Jedyne, co się zmienia, to dzbanek!

środa, 7 lipca 2021

Żar się leje...


 
Żar z nieba, pot z ciała. Oj,  żyć się nie da!

Pokażę Wam, jak co roku, mój wierny termometr. Też  już od skwaru ledwo zipie!

Miałam pewne zobowiązania. Cóż stąd, że upał jak licho. Mus jechać to mus. Dobrze, że choć trasę mogłam wybrać taką bardziej humanitarną.

To teraz nic nie będę mówiła, będę przeżywać , jak w starej piosence. A Ty ze mną. Poczuj ten klimat!
















I jak się czujesz po tym spacerku wśród zieleni?
Stanowczo wolę taką podróż od snucia się po prażonych słońcem ulicach!