niedziela, 15 sierpnia 2021

Pierwszy Kiermasz Rękodzieła

 Napaliłam się jak szczerbaty na sucharki a tu masz! 

Syn mówił - nie jedź! Mąż ostrzegał - za pół godziny ma być burza! Ale głupia kobieta nie wytrzyma, jak się nie przekonana własnej skórze!

A mogło być tak pięknie! Co prawda wystawcy jak na złość zajęli wszystkie stoły, ale dostałam miejsce super premium! Kolega Adaś pożyczył mi stolik i mogłam stanąć gdzie tylko chciałam. A chciałam właśnie tuż obok cukrowej waty i popcornu. To miejsce najbardziej oblegane przez dzieciaki a przy okazji i rodziców.

I czegóż żem taka zawiedziona? 

Otóż ledwo przykryłam stolik obruskiem lunął rzęsisty deszcz. Nawet nie burza. Ta przyszła jak już byliśmy w domu.

Gdybym pojechała z perfumami to schowałabym się pod parasolem a pachnidła by szybko wyschły...

No cóż, widzów i tak było jeszcze niewielu. Może pora zbyt wczesna a może poszli na Festiwal Kolorów Holi... Tam był program bardziej atrakcyjny dla młodych ludzi. 

Myślę, że po burzy nikt już nie pomyślał o wyprawie na kiermasz a rękodzielnicy czekali na tę okazję .. cały rok?

Nadzieja w Jarmarku Sztuki i Rękodzieła. Po pierwsze drugie i dziesiąte tam mam zaklepane miejsce pod dachem, ze stołem i krzesłem, pełen luksus. Tyle, że konkurencja będzie dużo większa...


Moje lampiony poczekają tydzień. Może zrobię ich jeszcze parę...

Jestem zawiedziona, że tyle pracy a nikomu ich nie zdążyłam pokazać...

Mam schowaną jeszcze jedną niespodziankę... Z tej strony nikt mnie do tej pory nie znał..




4 komentarze:

Kataryna pisze...

Ładne! co w nich się pali?

Gosia pisze...

Tu akurat świeczka na baterię. Można też włożyć zwykłą bo w środku jest szkło.

Iwo pisze...

Pod dachem wszystko pójdzie jak ciepłe bułeczki ;-)

Gosia pisze...

Dzięki, Iwo! Taką mam nadzieje!