czwartek, 28 maja 2020

Krem przeciwzmarszczkowy

Wszystkim wiadomo, ze lubimy ładnie wyglądać. Kupujemy więc wiele kosmetyków. Niektóre są bardzo drogie! Oczekujemy po nich super działania i tylko czasem zastanawiamy się,gdzie nam uciekają pieniążki...
Istnieje jednak taka dziedzina kosmetyczna, która nie wymaga zbyt wielu nakładów finansowych. Musimy jednak zainwestować....  Zainwestować swój czas. Kosmetyki naturalne, robione z ziół, miodu i innych naturalnych , dostępnych składników. 
Koleżanka znalazła na toutube fajny film, jak zrobić krem przeciwzmarszczkowy.
Nie wymaga wielu składników, tyle tylko, że trzeba mieć cierpliwość. Produkcja trwa około roku ( tak sobie wyliczyłam).
Sama zastanawiam się,czy by nie spróbować...
Zanim jednak nie uzbieram, nie przygotuję zamierzam nadal używać ,,moje"  naturalne szwedzkie kosmetyki Oriflame. Bo przez ten rok, póki nie uzyskam produktu finalnego nadal chcę ładnie ( hmmm...) wyglądać.

kliknij >>> Nawilżajaco przeciwzmarszczkowy krem z mniszka


Jeśli chcesz zrobić krem z kwiatów mleczu, pora zacząć pracę! Jeżeli zamierzasz doczekać do końca produkcji z piękną i zdrową skórą polecam gotowe kosmetyki, np. Oriflame.
Sama ich używam bo na bazie naturalnych składników.  Mogę zamówić również dla Ciebie!


Czy zainteresował Cię ten temat? Może szukasz jeszcze innych porad kosmetycznych , niekoniecznie z dziedziny zielarstwa?
Odezwij się w komentarzu.






środa, 27 maja 2020

Będzie trawa rosła!

Tak mawiała moja Babcia po burzy z piorunami. Pierwsza majowa burza. Trochę późno, nie? U niektórych już dawno temu dachy pozrywało...
Całe szczęście podobną atrakcję mieliśmy tylko raz w moim życiu i poszły ze 3 dachówki i cegła z komina.
W tym roku pierwsza wyglądała tak:




 Słychać ją było mniej więcej tak...

wtorek, 26 maja 2020

Mam dla Mam

Dzień Matki: życzenia sms, wierszyki i rymowane życzenia dla mamy ...           
Dla Ciebie Mamo i dla wszystkich Mam same najpiękniejsze życzenia!

poniedziałek, 25 maja 2020

Czarno to widzę!

Ponieważ dawno nie opowiadałam o kosmetykach dzisiaj zrobiłam dla Was mały eksperyment.
Jakie działanie mają  kosmetyki z Oriflame? Czy są skuteczne?
Często zadajecie mi takie pytania i co ja mam powiedzieć? Że dobre? Zarzucicie mi, że każda sroczka swój ogonek chwali. Powiem, że złe to zlinczują mnie koleżanki z Oriflame a i wiele klientek. Sama też będę się czuła nieszczerze. Lubię Oriflame i te kosmetyki mi służą. Co zrobić?
Zrobić teścik.
Dziś na tapecie maska węglowa Pure Skin.

Tak o niej piszą na stronie Oriflame:
                 
     Maseczka typu peel-off odblokowuje, oczyszcza i zmniejsza pory, jednocześnie zapewniając skórze komfort. Zawiera puder węglowy, ekstrakt z ananasa oraz kwas salicylowy. Delikatnie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, odsłaniając matową, gładką skórę.   

Gazetka Oriflame - 17.3.2020 - 6.4.2020 | Twoja Gazetka


Czy ta opinia nie jest przesadzona?
Popatrzmy.  
Umyłam buźkę, nałożyłam maskę, jak instrukcja każe.
Nie wyszło tak, jak na zdjęciach.No, nie nałożyło się tak gruba i ciemną warstwą jak na zdjęciach w katalogach.

Przed zabiegiem wyglądałam tak jak na lewym zdjęciu.  

Zdjęcie po prawej-
Nie wiem, czy o tylko takie wrażenie, ale cera wydaje się bielsza i gładsza a pory się jakoś zmniejszyły.
Fotki robiłam w tym samym miejscu i takim samym oświetleniu.

Zanim zdjęłam maseczkę wyglądałam jak zombie. Nic to,  kawka smakowała jak zwykle! 


 Nawiasem mówiąc jest to maska,którą się ściąga z buzi, a nie zmywa!

Czuję się odświeżona i zrelaksowana.Tym bardziej, że mojego zombie widziałam tylko ja!
Teraz kremik, makijaż i można ruszać na podbój świata!





Co powiecie na taki specyfik? Czy już  testowaliście tę maskę? Czy u Was też się sprawdziła?

Ps. Po zdjęciu zabezpieczcie resztkę maski przed wodą. Ja położyłam strzępki na wilgotną powierzchnię i musiałam szorować węgiel z białej umywalki...

sobota, 23 maja 2020

W maju gdy kwitły bzy...

Myślałam, że jak będę siedziała w domu, poświęcę więcej czasu na pisanie. No i  co? No i figa!😡
Co prawda do miasta chodzę z rzadka ( czasem wymknę się ponadplanowo na sekund parę) ale zaoszczędzony czas samoistnie się zapełnił. Co drugi dzień pieczenie chleba, codziennie drobne poprawki, ogród... Zresztą rodzinka nie stała się mniej marudna pod względem kulinarnym. Oj, zjedzą, co im podam, ale ile narzekań, że nie homary, albo kawior czy truskawki z szampanem...
Co do warzywniaka to w tym roku odkryłam uroki gracki.💪
Nigdy nie doceniałam tego narzędzia! Takie to małe i niepozorne, a w mgnieniu oka pozbyłam się kiełkujących z ziemi badyli a przy okazji pietruszki, która jeszcze nie zaczęła kiełkować...😡
W tym roku w ramach eksperymentu posiałam:
 a) kukurydzę
 b) dynie bezłuskowe 
Jeszcze planuję wetknąć pestki z arbuza.
Obawiam się, że eksperymenty nie  za bardzo się powiodą ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!
Załączam parę kwiatowych piękności, tych co cieszą dziś oko w naszym domu. 
Szkoda, że bez już przekwita.. Co roku były matury...



piątek, 8 maja 2020

Oko w oko z...

No właśnie,kto to był? 
Lub raczej co to było?


 




    Właśnie ciemną nocą spotkanie z jeżem!
Nic się to zwierzę nie bało! Na chwileczkę się zwinął ale zaraz zaczął zerkać,co się dzieje.
Może był taki ciekawski a może to samiczka w ciąży i niezbyt wygodnie było siedzieć w pozycji kulki?
Jak widać na załączonych obrazkach miałam niezłego modela. Trochę się bałam, żeby mu nie zrobić krzywdy albo nie wystraszyć.
Nie mam psa, nie mam kota to chociaż będzie rodzinka jeży!
Zwierzątko wypatrzył mój małżonek i specjalnie wyciągnął mnie na dwór, żebym zrobiła dla was kilka fotek.

poniedziałek, 4 maja 2020

Niedziela w kuchni

Miałam dziś w planach pieczenie chleba. Po ostatniej wpadce z giga zakalcem musiałam naprędce zapewnić pieczywo rodzinie.
Planowałam skorzystać z przepisu, który podała mi miła Pani na internecie. Upiekę z niego z niego za 2 - 3 dni. Dziś na torbie z mąką zobaczyłam przepis na chleb. Szkoda byłoby go nie sprawdzić. tym bardziej, że mam w domu ekipę sprzątającą, która kasuje wszystko,co nie wklejone do zeszytu... 😈




Zrobiłam również ,,Najlepszy chleb na świecie".Jest to chlebek drożdżowy. Ostatnio piekłam go w keksówkach, tym razem włożyłam w długie formy. Wyszedł przepyszny. Ładnie wyrósł. Wybrałam opcję chleb pszenny i nie dałam  ani grama mąki żytniej. Mimo to  jest bardzo smaczny.  


niedziela, 3 maja 2020

Z konkursu

No i trafiła mi się nagroda. Napisałam parę słów w konkursie Oriflame i niespodzianka przyszła tuz przed majowym świętem.
Niech mi ktoś powie, że nie było warto!