poniedziałek, 4 maja 2020

Niedziela w kuchni

Miałam dziś w planach pieczenie chleba. Po ostatniej wpadce z giga zakalcem musiałam naprędce zapewnić pieczywo rodzinie.
Planowałam skorzystać z przepisu, który podała mi miła Pani na internecie. Upiekę z niego z niego za 2 - 3 dni. Dziś na torbie z mąką zobaczyłam przepis na chleb. Szkoda byłoby go nie sprawdzić. tym bardziej, że mam w domu ekipę sprzątającą, która kasuje wszystko,co nie wklejone do zeszytu... 😈




Zrobiłam również ,,Najlepszy chleb na świecie".Jest to chlebek drożdżowy. Ostatnio piekłam go w keksówkach, tym razem włożyłam w długie formy. Wyszedł przepyszny. Ładnie wyrósł. Wybrałam opcję chleb pszenny i nie dałam  ani grama mąki żytniej. Mimo to  jest bardzo smaczny.  


niedziela, 3 maja 2020

Z konkursu

No i trafiła mi się nagroda. Napisałam parę słów w konkursie Oriflame i niespodzianka przyszła tuz przed majowym świętem.
Niech mi ktoś powie, że nie było warto!


środa, 22 kwietnia 2020

A pod blokiem,w dzień targowy...

Polowanie na tulipany






Kwarantanna cd.

Pamiętasz o dezynfekcji rąk? 
Teraz płyny dezynfekujące są prawie w każdym sklepie, możesz korzystać do woli. Jednak w domu też często potrzebujesz, np. przed wyjęciem chlebka z torby na zakupy...
Niektórzy nie lubią zapachu denaturatu, czy spirytusu. Czysty alkohol może wysuszać skórę rąk...
Pomyślałam, że pokażę Ci alternatywę. Na pewno jest to łagodniejsze dla skóry a równie skuteczne.





Przepis zaczerpnęłam z internetu, a że pod spodem była opcja udostępnij...
Cały post na ten temat znajdziecie tutaj:
Blog Mama Trójki



Żel do dezynfekcji rąk bez alkoholu

  • aloes
  • olejek kamforowy, z drzewa herbacianego lub eukaliptusowy

Miąższ aloesu wymieszaj z kilkoma kroplami olejku lub mixu wyżej wymienionych olejków, przelej do pojemniczka i używaj tak, jak tego ze sklepu. Zrób niewielką ilość, ponieważ żel jest bardzo wydajny. Przygotowanego możesz używać przez ok 2 miesiące.

Zamiast aloesu możesz użyć gotowego żelu aloesowego. Żel ze spirytusem może powodować wysuszanie rąk, możesz je dodatkowo nawilżać samym aloesem.



Żel do dezynfekcji rąk z alkoholem

  • 1 łyżeczka spirytusu
  • 2 liście aloesu
  • 25 kropli olejku kamforowego, eukaliptusowego lub z drzewa herbacianego

Miąższ z aloesu wyjmij łyżeczką z powłoki liści, dodaj do niego spirytus i olejek. Składniki wymieszaj, wlej do buteleczki.


Mój aloes już ,,na wymarciu". Miałam go tej wiosny wyrzucić, bo stracił urok świeżości a leków naturalnych dzieci nie chcą używać. Dla nich to  znachorstwo. Współczesny człowiek idzie po prostu do apteki i kupuje leki, broń Boże nie suplement!
Aloes wrócił jednak  do łask, przynajmniej moich.
Dodam, że  do miksturki znakomicie nadaje się olejek herbaciany z Oriflame, jak ktoś jeszcze gdzieś zachomikował.


wtorek, 21 kwietnia 2020

Życie się toczy ( w moim ogródku)














  


A tak kwitnie pigwowiec! Również w moim ogrodzie.








Szafa do przeglądu

Na ,,Planeta    Polska" znalazłam prosty poradnik na zrobienie porządku w swojej garderobie.
Ponieważ mam zawsze problem z domknięciem szafy bardzo mnie  to zainteresowało. Pomyślałam, że jak wstawię na bloga,to zawsze tę tabelkę znajdę a jeszcze może i ktoś inny skorzysta?




Tu macie adres strony, z której skorzystałam, znajdziecie tam jeszcze więcej ciekawych rzeczy na temat przechowywania odzieży na przykład!   Planeta Polska

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Do roboty!

Warzywniak ogarnięty! Co do sałaty - nie doceniłam swoich potrzeb, zabrakło z torebkę nasion.
Wlazło mi w kości! człowiek się tyle czasu nie ruszał....
Stanie pól dnia w kuchni to już duży wysiłek.  Wczoraj przed południem chleba napiekłam, naszykowałam kartofle do obiadu i stop! Gdyby mnie młodzi nie zastąpili to niedzielny obiad mielibyśmy w okolicy kolacji!
Mówi się starość nie radość, a przez tę kwarantannę najbardziej ruchliwa mamuśka musiała osiąść na laurach!
Ograniczenia od dziś nieco ograniczone. Masek naszyłam, będę szyć jeszcze. Jak to się mówi  - nowy model!
Dla pań, panów i dzieci. A co! 
Moi domownicy używają szytych przeze mnie i nikt nie narzeka! Jak dotąd jeszcze żadna z masek się nie rozpadła podczas prania, nawet ta z fizeliny się trzyma. Wyprane lub wyparzone, wyprasowane... Żaden ś-wirus nie ma szans!
Moje " pleciugi "muszą poczekać jeszcze trochę, dostałam świeżą dostawę tkanin, fizelina na wkładki jest  Szyjemy Panie i Panowie!

To pierwszy model maseczki, trzy warstwy, w środku fizelina.



poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Tak miało być skromnie...





Bez sernika się nie obejdzie, makowiec musi być. Babka - koniecznie! Wafle sama lubię a blok - jak mam herbatniki - grzech by było nie zrobić! A jeszcze Mama dołożyła co nieco.
Taniej samemu upiec mięso niż kupować wędlinę. I tak wszyscy rozglądają się za jajami i sałatką! 
Chleb dostaliśmy od kolegi a trochę też sama upiekłam. I się udał!  Taka to skromność! 
O, chociaż na pisankach oszczędziłam, po prostu czasu zabrakło. W każdym razie dwa dni zakupów na jedne święta i trzy dni przy garach ( i piekarniku). Na szczęście mam pomocników do zadań specjalnych. Sama bym zginęła!
A co dla Ciebie znaczy skromnie? Czy kwarantanna wpłynęła na  zachowanie tradycji?

piątek, 10 kwietnia 2020

Kot na pwarantannie

Wczoraj zobaczyłam jakieś zamieszanie za oknem. Wrony latały jak oszalałe.
Naprzeciw okna rośnie drzewo a na nim....





No i nie wiem, czy kot zrobił najazd na gniazdo i ptaki się broniły, czy kocisko wlazło na drzewo żeby upolować wronę?
Niestety, ptaki mi z kadru uciekły!

środa, 8 kwietnia 2020

Tuż przed świętami

Uwielbiam, gdy w domu pachnie czystością a wszystko wypucowane! Zawsze jednak mam problem, jak postawić kropkę nad ,,i".
Tyle przydasi! Jak je poutykać, żeby później znaleźć?
Po każdych świętach mam ten sam problem. Trzeba jakiś drobiazg i bałagan jeszcze większy niż przed sprzątaniem! 
Czy macie jakiś sposób na bezpieczne sprzątnięcie podręcznych drobiazgów?
Tymczasem pokażę Wam mój nowy wypiek. Dlaczego? A z takiego powodu, że jest to chleb pszenny, bez żadnej domieszki żytniej. Do tej pory piekłam pszenno żytnie!



Wyszedł taki apetyczny, ze zdjęcia zrobiłam ,,w biegu", gdy rodzina się już do niego dobierała!
Tak mi posmakował, że pożarłam na raz aż trzy solidne kromki!


poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Wyszłam z więzienia!

Takie klimaty mamy przedświąteczne. Zazwyczaj mnóstwo bieganiny, zakupy pełna parą. Tym razem spokój, pustka na ulicach. W sklepach też wiatry hulają, bo cóż to jest 4 klientów na taki wielki sklep?
Pogoda przecudowna! Ja chwilę pobyłam na powietrzu! A co! Kto mi zabroni! Na własnym podwórzu, za swoim płotem.  :-)
Szkoda mi tych, którzy mieszkają w ciasnych blokach. Jedyne wyjście to na pilne zakupy albo balkon, jak ktoś ma.
Koniecznie chciałam sprawdzić, jakie szkody poczyniły nocne przymrozki.
Strat brak!






Jak widać powyżej, życie poza mieszkaniem jednak nadal istnieje! Szkoda tylko, ze krokusy przekwitły. Są piękne! Na osłodę został jedynaczek...


A te haszcze to forsycja, już zaczyna kwitnąć!