poniedziałek, 16 września 2019

Nie wyszło!

Teraz będzie straszydełko... Cóż, pierwsze sztuki zazwyczaj wychodzą nieszczególnie! 



To żeby nie było, że siedzę, nic nie robię i zapomniałam o blogu!

wtorek, 3 września 2019

Szaruga

Z początkiem roku szkolnego lato przypomniało sobie, że jest takie zjawisko pogodowe jak deszcz. Zdaje się, że chce wyrobić normę...
Zasadniczo nic nie mam przeciwko wodzie. Jedyny lament, że ZA PÓŹNO... Cała przyroda czekała. Teraz może jeszcze śliwy i jabłonie, może buraczki i pietruszka, wszystko inne kończy wegetację. Jak na tegoroczną suszę to i tak nieźle rosło. Mój gorliwy małżonek podlewał conieco. Kropla w morzu potrzeb!
W tej chwili ciapie dość solidnie. Dobrze,, ze przed ósmą trochę zelżało... Dzieci szły do szkoły! Szły i szły i szły... Człowiek się już odzwyczaił...

poniedziałek, 2 września 2019

Były sobie wakacje!

Pierwszy września! (W tym roku raczej drugi!)
Radocha dla większości mamuś - uffff...nareszcie w domu trochę spokoju! Książki się udało kupić a kapcie dobre z tamtego roku!
Żal wielki dla małolatów, bo w tyle miejsc nie zdążyli, tylu rzeczy nie zrobili. Żar lał się z nieba, że nie chciało się odejść od komputera. Teraz, jak chłodniej, aż chce się ruszyć z domu i pokopać piłkę! 
Trzeba naginać do szkoły...  ↯

Przyroda sama dopomina się spoczynku.
Na mym parapecie to widać! 
Było tak:


Dziś wygląda tak:



Przez całe lato skubałam i korzystałam a jeszcze tyle zostało... tylko liście, jak to jesienią, uległy redukcji!

piątek, 30 sierpnia 2019

Gniewna teściowa



,,Od teściowej" ciemna chmura idzie, i to taka... czarna jak nie wiem. Grzmi i buczy. Czyżby się teściówka pogniewała i śle do nas swoje złości? Chi, chi, chi...
Ale tak na poważnie - ziemia wręcz krzyczy o deszcz, pomidorki i papryka smętnie patrzą w niebo... Ogórki.... nie dożyły ....
Wody! Wody!
Byle tylko gradu nie było, bo zniszczy, czego nie zmarnowała susza! Gdy zajrzysz do mojego tekstu możesz nie skojarzyć, jak to wtedy było... Pamiętne lato 2019.  Pierwszy raz od kilku lat doczekałam się PIETRUSZKI, papryka dojrzała na czas a pomidory tak piękne jak rzadko! Mimo właśnie tej suszy!





Krople na szybach widać? Widać! Deszcz to jest, nie gradobicie. Może ogród przeżyje!

wtorek, 27 sierpnia 2019

Dylemat

Dziś zagadnienie czysto filozoficzne. zasada szklanki... Pół pusta, czy do połowy pełna?
Wydarzyło się dziś... Rozleciała sie tarcza. W krajzedze, czyli pile elektrycznej.
Kilka zębów się wyłamało i poleciaaaało!
Upadło w miejsce, gdzie zazwyczaj stoję ja a dziś stał mój dzieciak! W tej akurat chwili przeszedł w inne miejsce...
Dla mojego męża strata, wydatek i kłopot. Trzeba kupić nową tarczę i jeszcze raz zabrać się do rżnięcia drzewa....
Dla mnie i dla mojego dzieciaka szczęśliwy traf, bo przy odrobinie przypadku któreś z nas by ucierpiało.

więc czy ta szklanka jest do połowy pełna czy od połowy pusta?


Ps. Z  przyczyn niezależnych ode mnie nie mogę pisać pod postem a nawet odpowiedzieć na Twój komentarz, postaram się więc zrobić to w dopisku ....
Nie jesteśmy z Dorcią kuzynkami ale łączą nas wspólne zainteresowania i pasje. W życiu nie tylko więzy krwi decydują, że ktoś czuje się jak rodzina. Jest jeszcze pokrewieństwo duszy, przyjaźń...
A co do mojej nieobecności...Długo byłam odcięta od mediów.Teraz, gdy jestem dyspozycyjna to znowu sprzęt daje mi popalić... Spokojnie, po troszku ogarnę wszystko! :-)

sobota, 24 sierpnia 2019

Grzybobranie

Niby nic się nie dzieje, aresztu domowego cd. ale... Jak się już na chwilę wyrwałam, upolowałam takie kwiatki! Właściwie grzybki! Od razu zrobiłam zdjęcie.  
Agnieszka śmiała się, żebym napisała, że sama tyle nazbierałam. Ale w to nie uwierzyłby nikt przy zdrowych zmysłach! :-)
Wszyscy znajomi wiedzą, ze grzybki w lesie się przede mną chowają!



Oj, piękne grzybki!
Nawet nie zapytałam, po ile!


piątek, 9 sierpnia 2019

Ello, znowu jestem!

Jestem do tyłu kilka ładnych dni i parę kilo. Cieszę się, że jednak jeszcze jestem.
Przez ten czas poznałam trochę ludzi a także poznałam się trochę na ludziach. Szkoda, że nie wszyscy przeszli mój sprawdzian pomyślnie.  














Zaniedbałam klientki, przepraszam - postaram się nadrobić zaległości.
Dobrze być w domu!

Pokazuję Wam impresje i kilka miejsc, które warto odwiedzić. Niekoniecznie aktualne  (fotki), ale zawsze piękne!

wtorek, 16 lipca 2019

Mamy sezon












Środek lata. Jak zwykle u mnie o tej porze całe szeregi słoików i słoiczków...
Właściwie wszystkie warzywka mam w słoikach. Po trochu, po troszeczku i zapasy na zimę się zbierają. 

Są dżemy z truskawek , wiśni i porzeczek


 

  

Soki,  kompoty z wiśni i truskawek....



...i parę słoików kiszonych i konserwowych ogóreczków....

To  nie koniec! Z następnych warzywek narobię sałatek a jak tak dalej pójdzie  będę szukała chętnych na pomidory i ogórki!

czwartek, 11 lipca 2019

Armata








Niektórzy zrobili z takiej gazetownik, inni cieszą się, bo mają gadżet na butelkę a ja mam niezła zabawę.
Na razie tylko takie zdjęcia... Ale to nie koniec.



poniedziałek, 8 lipca 2019

Kolembrody 2019


   

A tak sobie pojechałam, chociaż nie jestem rękodzieło ludowe. Zagorzałą fanką Kalinki , Oczy czarne czy co tam na ludową nutę też nie jestem.Ot,pokażę się, posłucham, pokiwam , jak przy wszystkim co rytmiczne.
Koleżanka mnie namówiła, ze stoiskiem zabrała. Jak zwykle groch z kapustą czyli wiklinki i Oriflame.
Co sprzedałam i czy zarobiłam :-) nie o tym chcę napisać.
Ba, nawet recenzji całej imprezy Wam tu nie przedstawię. Poszukajcie sobie w Google.
Ja dziś jestem pod wrażeniem tych ludzi. Występy - ok. Ale  publiczność i wykonawcy z innych zespołów śpiewali razem. Jak na festiwalach? No może, ale Kolembrody to nie Opole!
Najbardziej ujęło mnie, jak publika ( z przeróżnych zespołów i ,,cywilni") zaczęła tańce na parkiecie. Osoby, które chwilę wcześniej dawały czadu ze swoimi występami wywijały oberki i walczyki aż się iskry sypały. A byli to przeważnie ludzie starsi. Dziś młodzież nie ma takiej ikry i werwy!



Tu własnie macie parkiet a na nim tę spontaniczną zabawę taneczną!
Popatrzcie na stroje - każdy zespół był inaczej ubrany! Najlepiej widać na pierwszym zdjęciu, gdzie jest trochę luźniej.

Fotki poniżej pokazują zespól cygański.Tyle, ze nie ma w nim chyba ani jednej Romki...
Kobitki się zebrały i założyły zespół. Śpiewają i tańczą pieśni cygańskie, nawet współpracują z ,,prawdziwymi" zespołami cygańskimi. No dosłownie wielki szacun!




wtorek, 2 lipca 2019

Jak to zwykle w lipcu!

A tośmy czasów dożyli! Gdzie te truskawki? (16 zł na bazarze...)
Gdzie czereśnie? (19 zł.) Gdzie porzeczki? (A z 16 zł.)
Ludzie, początek lipca mamy! 
Z nowalijek to ostatnio kupiłam....O!

   

Słodziutkie i TANIE!

Całe szczęście, że zaczynają się wiśnie, może młodzi pojedzą.
Tymczasem poję ich wiśniowym kompotem a dziś rano upiekłam to:



czyli ciasto z wiśniami! Łatwe , smaczne i przyjemne. Jedyny problem to drylowanie, ale jak się szpaczkom zechce ciasta to i narwą wiśni i je wydrylują! Chi, chi, chi, chi....

Jak Mamo? Smakowało?