sobota, 24 sierpnia 2019

Grzybobranie

Niby nic się nie dzieje, aresztu domowego cd. ale... Jak się już na chwilę wyrwałam, upolowałam takie kwiatki! Właściwie grzybki! Od razu zrobiłam zdjęcie.  
Agnieszka śmiała się, żebym napisała, że sama tyle nazbierałam. Ale w to nie uwierzyłby nikt przy zdrowych zmysłach! :-)
Wszyscy znajomi wiedzą, ze grzybki w lesie się przede mną chowają!



Oj, piękne grzybki!
Nawet nie zapytałam, po ile!


Brak komentarzy: