poniedziałek, 4 marca 2019

Co to za czas...

Przedwiośnie, czy po - zimie?                                                                         

To już drugie kwitnienie w tym roku. Pierwsze pierwiosnki zwarzył nocny mróz. Szkoda!

poniedziałek, 25 lutego 2019

Cieepło!

Może jeszcze nie lato, ale u mnie zakwitło!


 

Widziałam już pierwiosnki na klombie przed blokiem. Rany, przecież dopiero luty!
Dziś cieszę się, ze to nie u mnie tak kwitło. Przyszedł w nocy silny mróz i cóż, że za dnia cieplutko? Wszystkie kwiatuszki zmarniały...
Ale wiosna jednak unosi się w powietrzu. Kaczki znalazły już swoje pary. Z daleka widać, ze pluskają się w nowym szyku. 

poniedziałek, 18 lutego 2019

Co u mnie...

                                                                   A tak sobie dłubię. Dłubię i  czytam.           
Co dłubię? A koszyczek kończę!
Szło mi opornie, rzec by można nawet, że na raty. Ufff... Pomalować i gotowe!
Pewnie pomyśleliście, że zapomniałam o blogu? Nie! Nie zapomniałam. Różnych rzeczy się imam co nie zawsze nadaje się do prezentacji.

Oprócz tego - czytam! Wygrzebałam coś na kształt kryminału i to ,,na kształt" jest dość wciągające! Jak przeczytam, opowiem.  :-)
Tymczasem odchodzę, ku zajęciom rodzinnym! Ferie mamy, trzeba dać się we znaki młodzieży!


Dopisek:
Książka przeczytana a parę słów na jej temat znajdziesz : TUTAJ

środa, 13 lutego 2019

wtorek, 12 lutego 2019

Jubileusz

Szukałam i szukałam.... Wróci, czy odeszła na amen?
Kaczki zdezorientowane. Łączyć się w pary, czy jeszcze bezpieczniej  w całym stadzie?
Śnieg próbował, oj, miał nadzieję się zadomowić. Malutko go naprószyło,śladu nie ma bo ciepło. Jedynie kilka płatów starego śniegu znalazłam gdzieś w cieniu...
Oj, miło by było, gdyby go już nie przybyło!

Tymczasem Kumpela ugościła mnie pysznie...




















\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\


Sto lat moja Kumpelko!

wtorek, 5 lutego 2019

sobota, 26 stycznia 2019

Nie ma weny!


Dawno niczego nie napisałam.Tak jakoś dziwnie się dzieje, że wspaniałe pomysły wpadają mi do głowy z dala od komputera... Jak już wrócę do domu - moje myśli są jasne i czyste, bez najmniejszego śladu weny twórczej.
Wobec tego napiszę choć parę słów bez tej weny.





Mróz się mi wziął, całe szczęście, że za dnia nie wieje, więc da się wędrować mimo sypiącego ciągle śniegu...
Moje kochanie wstało dziś ciut świt a właściwie przed świtem. Przetarł dzieciom szlak do szkoły. Nasze władze miejskie skąpią grosza na mniejsze uliczki. Chłopaczyna się załamał, gdy wyjrzał na dwór po śniadaniu. Ustaliliśmy, że następny maraton z łopatą dopiero, zanim dzieci będą szły ze szkoły. Śladu nie było po godzinnej pracy.
Trzeba jednak przyznać, że świat pod pierzynką wygląda jakoś tak... Jak po liftingu!
W wolnych chwilach znowu biorę się za  kręcenie rurek. Przydadzą się jak wróci natchnienie!

wtorek, 15 stycznia 2019

zimowe obrazki

Spacerek zaśnieżoną okolicą...  Jak zwykle ścieżka rowerowa. A wybrałam się tak załatwiać swoje sprawy , trochę okrężną drogą. Obowiązki wypełniłam w pośpiechu, za dużo czasu podziwiałam przyrodę!



   

No i oczywiście kaczki... Jakże bym mogła je pominąć! Też przy ścieżce rowerowej, ale trochę inna okolica. 






A w tym kaczyńcu znowu wypatrzyłam kapucynkę. Moja mama naliczyła ich na rzece 5, mnie się jeszcze tyle nie pokazało.
Jeśli mamuśka się nie myli, to będziemy mieli nasze własne, radzyńskie okazy. Myślę,że na wiosnę zobaczymy też kaczęta!


poniedziałek, 14 stycznia 2019

WOŚP tego roku...

Znalezione obrazy dla zapytania wośp 2018


Zapowiadał się piękny tydzień, a tu masz! Wlazł na scenę WOŚP jakiś debil i próbował zadźgać nożem człowieka! Bogu ducha winnego. Tylko dlatego, żeby przez chwilę zaistnieć w mediach! 
Myślałam,że takie sytuacje mogą się wykluć tylko w głowach reżyserów filmowych, gdy już pustka w głowie a scenariusz potrzebny natychmiast... Gdzie były służby porządkowe?
Zwierz ten ( bo nie człowiek) stał jeszcze długą chwilę na scenie z nożem w garści i gadał do mikrofonu...
Czego zabrakło? Ostrożności ochroniarzy, wyobraźni organizatorów czy antydepresantów dla tego agresora?
Mogę podpowiedzieć jakieś sposoby radzenia sobie z frustracją i narastającą agresją! Takie, które nie szkodzą nikomu. Ja, zwykły człowiek o tym czytałam, słyszałam, czasem korzystałam. A jak zwykłe domowe metody nic nie dadzą to zwróć się do psychiatry! Ten ma masę środków medycznych do dyspozycji, w ostateczności założy kamizelkę, dopóki Ci szał nie minie!
Przepraszam czytelników za moje ciężkie słownictwo, ale takie sytuacje we mnie też wyzwalają najgorsze instynkty... Tyle.że nikogo z nożem ganiać nie zamierzam!

niedziela, 6 stycznia 2019

Ma się ku Wielkanocy!

Jeszcze tylko wizyta Wielebnego i okres świąteczny mamy za sobą! Biorąc to pod uwagę zaczęłam trening.

 Choince mówimy pa-pa! 

Pora upleść nowe koszyki na jaja...


środa, 2 stycznia 2019

To jest mąż!

Do Trzech Króli mamy okres świąteczny więc sobie powspominam.
Przed świętami mąż zrobił mi prezent - naprawił w końcu piekarnik . Ach, co za ulga! W końcu mam pewność, że jak włączę 180 stopni to będzie właśnie tyle i że wyłączy się za tyle minut, ile potrzeba...
Siadłam sobie przed tym talerzem i byłam dumna z męża  - i z siebie! Ze się jednak dało!






Dzieciaki stwierdziły,że wszystko OK! Według mnie jedno ciasto super, babeczki na 5 a reszta poprawna. Jeszcze parę tygodni temu takie efekty byłyby nie do pomyślenia!
Dobrze mieć w domu Złotą Rączkę!