Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prozdrowotnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prozdrowotnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 marca 2022


 Sytuacja jest nieciekawa, ale ile można stresować się wieściami z frontu?

Nie ma co podsłuchiwać radio i grzebać w internetach.  Mąż i tak zrobi streszczenie całej sytuacji, czy chcę, czy nie.

Praca czeka. Trzeba mi do ludzi.

Użyłam jak zwykle kosmetyki Oriflame. Dla poprawy nastroju wzięłam znowu tę czerwoniastą pomadkę...

Jaki Ty masz sposób, żeby poprawić sobie nastrój?

Napisz w komentarzu. Chętnie skorzystam z nowego ...


poniedziałek, 1 listopada 2021

Na Święto Zmarłych

  Od takich drobiazgów zawsze coś się zaczyna. Listek, kwiatek, gałązka. To była pierwsza gerbera. Jeszcze nie wiedziałam, jaki i czy w ogóle będzie ciąg dalszy..



 Pierwsze kwiatki, pierwszy bukiet... Miał być foamiran ale u nas niedostępny, skorzystałam z zamiennika













wtorek, 22 listopada 2016

Znowu w związku z wodą!




Przyszalałam na basenie aż się sama sobie dziwię! Bużka zamieniła mi się w banana! A wystarczyło mnie trochę postraszyć!
No, trener powiedział, ze będziemy ,,makaronik" trzymać pod brzuszkiem, a nie pod pachami! A tak mi było bezpiecznie!
 Cały tydzień o tym myślałam. No przecież jak się nie utopię to uzależnię się na amen od tej rurki i już w ogóle nie popływam jak człowiek.
Wprowadziłam więc po kolei  parę zmian i pod koniec zajęć pływałam już z jedna ,,ósemką" i to w jednej ręce!
Stanowczo. łatwiej się przemieszczać! Mniejszy opór wody przede wszystkim!
Czekam niecierpliwie na następne zajęcia. Sama ciekawa jestem, czy ten progres to był jednorazowy zryw, czy prawdziwy przełom? W końcu  już pora popływać! (Bo się młodzi ze mnie podśmiewają, że już drugi rok a ja...)



Jak to dziecko! To akurat pływa jak rybka, znaczy nie jest to dobry przykład. Ale wiecie, o co chodzi.
Wkrótce mam nadzieję na taki sam luzik!

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Babilon: Bez bzu ani rusz!



Babilon: Bez bzu ani rusz!: Znalazłam przepiękne, koronkowe kwiatuszki, biało - perłowe, zebrane w baldachy. Są to kwiatostany pewnego krzewu. Pachną bardzo intensywnie...

Odnalazłam w dawnych postach przepis na syrop z kwiatów czarnego bzu. U teściowej zakwitł przepięknie... Właśnie biorę się do roboty. Dla Was powyżej odnośnik do wpisu gdzie podałam przepis. Również możecie wykorzystać. Oprócz walorów zdrowotnych i cudnego zapachu ma właściwości lecznicze, więc przyjemne z pożytecznym!


W takiej postaci postoi 48 godzin!

A w końcowej wersji, tzn. w pięknej butelce wygląda tak:



Jedna flaszeczka dla teściowej, bo nie może pozbyć się kaszlu!

wtorek, 16 lutego 2016

Oczyszczający koktajl

5-6 gałązek pietruszki
3 litry wod
1 łyżeczka sody oczyszczonej.
Pietruszkę i cytryny kroimy na kawałki, wrzucamy do garnka z wodą, dodajemy sodę. Gotujemy 2 godziny na małym ogniu. Wyłączamy kuchenkę i zostawiamy na godzinę. Ponownie gotujemy przez 3 godziny na małym ogniu. Powinno nam wyjść około 1,5 litra syropu. Pijemy go na czczo przez 20 dni po małej szklaneczce.

++

piątek, 8 stycznia 2016

Samo zdrowe!

Dzisiaj znowu zagadka!
To jest bardzo smaczne. Ma tylu zwolenników, co przeciwników. Jest lekkostrawne. Polecane dzieciom, osobom starszym i rekonwalescentom. Niektórzy wolą roślinny zamiennik.
Czy ktoś się domyśla?

Mała podpowiedź - jest pochodzenia zwierzęcego!
- Nie, to nie ser!
      No dobrze! Mówię o maśle. Lubię je o wiele bardziej, niż margarynę jednak w myśl zasady równowagi staram się jadać naprzemiennie.
Dziś chcę Wam pokazać masełko domowej roboty. Zrobiła je moja mama, po prostu w domu. Do takiej pracy potrzeba tylko dobrej śmietany i szczerych chęci!
Jest o wiele lepsze niż to sklepowe.Serio!

Przepis zaczerpnięty z internetu:
http://www.nto.pl/styl-zycia/kulinaria/art/4617495,maslo-domowej-roboty-przepis,id,t.html