czwartek, 5 sierpnia 2021
Kto kogo?
piątek, 30 lipca 2021
Bajkowe niebo
Takie cudne... Obrazki jak z bajki! Nie wiem, dlaczego od zawsze fascynują mnie te kształty, gra kolorów, zmienność...
Co ciekawe, było to niebo przed burzą, która. trwała może 15 - 20 minut... Tak krótkiej burzy dotąd nie widziałam. A co dziwniejsze 2 km. od mojego domu nie spadła ani kropla wody...
niedziela, 25 lipca 2021
Tym razem nie będzie o przetworach ani o chlebie.W końcu nie samym chlebem żyje człowiek!
Niby jak pada to leje ale to ,,leje"zdarza się dosyć rzadko... Nie wiem, co dla nas lepsze, czy zlewa z wichurą która zrywa dachy i suszy raz dwa ti, co spadło czy też spokojny i skwarny brak deszczu w ogóle?
Niestety ostatnio mamy do wyboru tylko tajie dwie opcje... I nie my wybieramy...
czwartek, 15 lipca 2021
Praca domowa
Popracowałam sobie trochę (ładne mi trochę, od 8 rano!) na rzecz domu. Nawet na kawę nie poszłam, żeby nie tracić czasu. Raz do roku to towarzystwo kawowe mogło przyjść do 🤗 mnie!
Prawdę mówiąc godzina 17 a ja na półmetku....
I ogród czeka i przetworzyć coś by się zdało...
Się zagapiłam na Antistorm. Za godzinę przyjdzie deszcz a w przeciągu kilkunastu min. wypatrzyłam 4 burze. Jedna z .nich pędzi na Siedlce a następne dotrą do nas w środku nocy. Oczywiście, jak się nie wyładują na innych!
Wyłączam się, zaczynam marudzić!
Ps.
Słoiczki do spiżarki. Kwaśne, jak nie wiem co !
Było polecenie - nie słodzić!
sobota, 10 lipca 2021
Co z tym chlebem?
Czy to wina nowiu, mąki, czy zła passa... A może piekarka do d...
Nie wiem.
Chleb jak zaczarowany. Nie chce mi rosnąć. Przepis sprawdzony, udawało się nie raz.
Oj!
Wkurzyłam się. Odstawiłam chlebki na bok, w piekarniku wygrzewa się bananowiec. Może chociaż on nie będzie miał humorków i ładnie urośnie?
Miałaś kiedyś taki dzień, kiedy nie wychodziło coś, co masz opanowane do perfekcji?
piątek, 9 lipca 2021
Piekarnik
No coś strasznego! Człowiek chłodzi się, jak może. A jak nie może, to stoi 2 godziny nad parującym garem i miesza. Ktoś z rodziny zawetował moje ekspresowe danie a miało być tak pięknie!
Teraz pokażę Ci szybciutko, czego doczekałam na zakończenie dnia!
Że niewiele widać? A właśnie! O tej porze dnia i o tej porze roku powunno być zupełnie widno.
czwartek, 8 lipca 2021
Ratunek w potrzebie
Mam niezawodny sposób na nawodnienie organizmu w upały
Jaki?
Znasz go napewno. Co roku o nim piszę i pokazuję bo dla mnie - rewelacja!
środa, 7 lipca 2021
Żar się leje...
Pokażę Wam, jak co roku, mój wierny termometr. Też już od skwaru ledwo zipie!
Miałam pewne zobowiązania. Cóż stąd, że upał jak licho. Mus jechać to mus. Dobrze, że choć trasę mogłam wybrać taką bardziej humanitarną.
wtorek, 29 czerwca 2021
Znikające wspomnienia
Wiadomo, w nowoczesnym domu żyje się wygodniej, bardziej elegancko. Stare chatynki giną z naszego pejzażu. Jednak warto je uwiecznić w pamięci choćby to była tylko pamięć telefonu... Mieszkało w nich tyle pokoleń... Ja miałam inny dom, ale bywałam i w takich. Pełno tam było dzieci i miłości choć z pieniążkami krucho.
czwartek, 24 czerwca 2021
Mąż żywiciel
Tak się dziwnie dzieje, że w takie upały nie da się zbyt intensywnie pracować, a ja nie mam kiedy produkować nowych rzeczy...
Ludzie pokazują na stronach coraz piękniejsze robótki a ja przeżywam, że koniec roku szkolnehgo, jakaś praca, egzaminy. Oj tam!
Dziś okazało się, że szybko nadchodzi Jarmark Kozirynek. Czy w ogóle mam się z czym pokazać?
Muszę podkręcić tempo. Coś na pewno da się udłubać. Teraz dopiero będzie co pokazywać na blogu i instagramie ! ( @gofi1104)
Tymczasem szybko zbliża się pora obiadu. W brzuszkach burczy. Zanim wstawię jadło do gotowania minie trochę czasu. Moje mróweczki muszą dotrzeć z pracy na ciepłą michę!
Tymczasem na zaostrzenie apetytu niedzielny obiad w wykonaniu małżonka. Raz w tygodniu to i władca może zostać żywicielem rodziny!