niedziela, 31 lipca 2022

Znowu o szklance...

Dzień od rana jakiś taki niemrawy. Totalny bezmysł i niemoc twórcza...

Wzięłam się za coś zupełnie neutralnego. Jak się za coś   złapię, często rozwija mi się natchnienie i robię tak, robię, robię... A dziś nic. 

Zaczętą bransoletkę gwizdnęłam w kąt. Stroiki zamówione na cmentarz - nie mam  z czego robić, jutro pójdę po materiały. Oj, jak mi źle....


A MOZE BY TAK Z INNEJ BECZKI?

Nareszcie chwila na nic - nie - robienie! Oj, jak dobrze odpocząć od codziennej gonitwy!  Testuję nowy wzór bransoletki. Na pewno wymyślę fajny motyw! Już jestem blisko sukcesu!

Następny klient zachwycił się moimi stroikami. Zamówienie na parę następnych sztuk! :-)

Co jak co, ale stroiki to ja umiem robić!

Przyjaciółka chce nową sukienkę. Przy okazji uszyję też coś dla siebie!

I jak? Która opcja lepsza?

Zazwyczaj zauważam, że szklanka jest do [połowy pełna! I od razu robi mi się lżej na duszy! Czy też  masz jakąś metodę, żeby opanować zły nastrój? Podziel się ze mną w komentarzu. 

Chętnie wypróbuję.


Tymczasem przesyłam Ci przepis na kwas chlebowy. Zbliża się przecież kolejna fala upałów! :-) 

Niestety, przepis mam od tak dawna, że już nie pamiętam z jakiej książki korzystałam... Jeśli znasz autora, też daj znać



Brak komentarzy: