poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Na świeżym powietrzu

To już chyba tradycja, że przy pierwszym wiosennym koszeniu  u mamy asystuję właśnie ja.
Nowa kosiarka idzie jak burza, sama biegnie, ja wyznaczam kierunek. 
Przy okazji można popatrzeć dookoła, zrobić zdjęcie...





Wiosna jest piękna!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

ale szybko się zieleni

Gosia pisze...

Nie nadążam za tą wiosną!