sobota, 6 stycznia 2018

Znak od wiosny

Moi drodzy, święto Trzech Króli, naród kroczył w orszakach. Ja tym razem z kościoła myk - w inną stronę. Troszkę zdrowie nie dopisało. Po drodze zrobiłam małe odkrycie. W radio mówili, że pierwiosnki gdzieś w Kołobrzegu i ptaki wracają z zimowisk a tu na miejscu też natura głupieje...
Ze 3 lata temu miałam w styczniu kępę kwitnących bratków. A stały tak do lutego! Tyle, że kwitły nieustannie od lata. To cudo natury zakwitło dopiero co, wiosnę poczuło, czy jak?



To dzisiejsze zdjęcie. Mamy 6 grudnia! Czyżby ktoś anulował zimę?

Poniżej następne zdziwienie! Pelargonia mi zakwitła. W ciemnej i zimnej piwnicy!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wolę znak od zimy

Gosia pisze...

Naprawdę tęsknisz do mrozów? Brrrr...