Ze 3 lata temu miałam w styczniu kępę kwitnących bratków. A stały tak do lutego! Tyle, że kwitły nieustannie od lata. To cudo natury zakwitło dopiero co, wiosnę poczuło, czy jak?
To dzisiejsze zdjęcie. Mamy 6 grudnia! Czyżby ktoś anulował zimę?
Poniżej następne zdziwienie! Pelargonia mi zakwitła. W ciemnej i zimnej piwnicy!


2 komentarze:
Wolę znak od zimy
Naprawdę tęsknisz do mrozów? Brrrr...
Prześlij komentarz