piątek, 29 października 2021

Noc ducha


 Życie pisze dla nas różne scenariusze...

Myślałam, że już nigdy nie wezmę się za szycie. Maszynę używałam od kilku lat do naszywania łatek na dziurki. I obszywania ręczników a tu masz...

Ktoś, kto nie wie, że jestem już nieaktywna zawodowo poprosił o przysługę... Głupio było bodmówić.

Spędziłam nad tą robótką 2 noce. Jak w przysłowiu. Co robi stara? Szyję i rozpara...

Nie dało się wszystkiego zszyć na maszynie. Giga robótka ale żeby zrobić sobie dostęp trzeba by było rozpruć pół płaszcza..

Jutro prasowanie i kontrola zapięcia. Cała jestem w emocjach, czy się naprawa udała?


piątek, 22 października 2021

Taka piękna jesień

To nie tak, że ja sobie siedzę i zachwycam się jesienią. Wzięłam się za szycie i stop. Bez pomocy doświadczonej koleżanki mogę sobie nie poradzić...

Cóż za problem. Wszyć nową podszewkę do rękawów. Do palta, forma z 2 części...

Nie moja dziedzina. To tak, jakby cukiernikowi dać chleb do upieczenia. Pewnie by jakoś upiekł, ale ile musiałby się natrudzić...


No tak, tymczasem mam również codzienne obowiązki... Na przykład robienie zakupów. Żeby je zrobić trzeba wyjść na dwór a tam dziś... Oj wieje, oj, zimno! 

  



Na szczęście zrobiłam kilka zdjęć, gdy jesień jeszcze była złota i piękna jak w dawnym powiedzeniu. 

Nawet mżawka wygląda ładnie wczesną jesienią! 

 

wtorek, 12 października 2021

Babie lato już było...

 


Co dziś mamy za oknem, każdy widzi. No, może nie widzi ten, kto mieszka na drugim końcu Polski, świata lub czyta moje słowa w późniejszym terminie.

Więc buro, ponuro. Ogólnie jesień sobie o nas przypomniała. Przyciągnęła zimnicę. A ja tak lubię ciepełko! Jak kot czarownicy...

Troszkę się ogrzeję cieplejszym widokiem.

Ktoś ma chęć na wygrzane w słońcu jabłuszko? A może poluje na kaczki?




A tak w ogóle, to wczoraj snuło się babie lato. To już  jesień nam nie odpuści... Brrr... 



poniedziałek, 4 października 2021

Wstęp do... Jesieni.

 Ot i się porobiło! Awaria jakąś czy co? Nie ma kontaktu ze znajomymi, brak nowinek że świata. Czuję się prawie jak za króla Ćwieczka.

Chyba się wezmę do roboty bo mąż ogląda film, którego nie chcę po raz setny oglądać. Czyli strasznie drastyczny. Już się we mnie wszystko trzęsie z nerwów  a akcja dopiero się zaczyna. 

Tymczasem spójrz, jak odchodzi lato...





 


niedziela, 3 października 2021

Wczesno jesienią


 Lato to już przeszłość. Jednak pogoda nadal kapryśna. Każe się ciepło ubrać a zaraz rozbiera do krótkich rękawków.

Dobrze, że robótki na zewnątrz już skończyłam. Jeszcze tylko dosadzić truskawki, rozciągnąć flizelinę, pomalować bramę, zasiać....

O Matko, ile ja mam jeszcze roboty! A już w myślach pławiłam się w lenistwie!

Ale ja nie w sprawie narzekania.

Chcę Ci pokazać, jakie fajne rzeczy zobaczyłam parę dni temu.





Takie cudne były te krople!

Jak dawno nie chodziłam po zamglonej łące...

Jak dawno nie oglądałam rosy na trawie.

Jak dawno nie łapałam babiego lata...


wtorek, 21 września 2021

Tropem historii

Oglądałam z podziwem, jak powstaje nowy pomnik, świadectwo historii. Mural. I tak mi się wszystko pięknie komponowało. Dziki orzeł, wilk w ukryciu, więzień... 

Tak to wygląda w wersji ostatecznej. 


Wersja z żywymi drzewkami podobała mi się jednak bardziej...  Co by nie mówić - te haszcze dodawały obrazowi głębi.... 



niedziela, 19 września 2021

Nie - chleby

 Chleby? Znowu?

A właśnie, że nie! 




To są chleb... ki bananowe! Takie duże upiekłam, bo bananów dużo dostałam. Trzeba było zagospodarować! 



I znowu dietkę diabli wzięli... 

sobota, 11 września 2021

Rżnięcie

Pokonała nas ta oto kupka drzewa. 


Parę dni musieliśmy czekać na przewinięcie silnika. Było buch! Jak z petardy. W środku smoła została! 

Oj ta technika! Nie było to jak dawniej,  ,, moja - twoja" o ile znasz taką metodę. Wtedy  najwyżej zakwasy.

Za chwilę ruszamy! Drżyj drzewo, zwyciężymy! 




Tym oto staromodnym urządzeniem pokonaliśmy bestię!

Tak to teraz wygląda... 





piątek, 3 września 2021

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

czwartek, 19 sierpnia 2021

Punkt widzenia...

 Mamy tu piękne morze zieleni. Aż się dusza raduje!



 



Wszystko zieloniutkie i miłe oku.

Jednak każdy kij ma dwa końce a punkt widzenia zależy od od punktu siedzenia...




...biorąc pod uwagę położenie tej oazy zieleni....

Miejsce reprezentacyjne, ogród przed Oranżerią...

Z szacunku dla zabytku nie dam zbliżenia Oranżerii...