Zima, zima, zima! Pierwszy poważniejszy śnieg, który pół dnia się utrzymał....
Pomyślałam sobie, że uwiecznię! Jak co roku zresztą!
Bajka? Bajka!
Chciałam się poradzić młodego mężczyzny, co z kosmetyków można zaproponować właśnie młodemu facetowi. Usłyszałam, że na pewno jakąś wodę, szampon i dezodorant. No dobra. A jaką wodę? No i się dowiedziałam. Podobno mężczyźni odróżniają tylko dwa zapachy. Fajny i ... tu użył wyrazu, którego nie przystoi mi tu zacytować a który oznacza cos zupełnie dennego, nie wartego uwagi. Dużo się nie dowiedziałam, ale zawsze coś.
Więc co by tu takiemu Jackowi, Pawłowi czy Jakubowi pokazać na początek?
Pomyślałam sobie, że pasowało by kilka produktów. Każdy z innej parafii, Żeby można do nich dobrać jakieś zestawy. I poznać prefarencje człowieka.
Na początek dla chłopaka przed trzydziestką zaproponuję wodę Bee The Legend. Zapach jak dotąd podobał się większości klientów. A że mamy w tej chwili zestaw z dezodorantem w kulce być może za niewielką dopłatą zdecyduje się na zapach i ochronę przed potem?
Teraz ciąg dalszy higieny. Mianowicie żel do mycia ciała i włosów North For Men. Otwierasz katalog16 na stronie 27 a tam obok tego żelu kilka kosmetyków , które uzupełniają się wzajemnie. Zapachy, żel do włosów North For Men czy antyperspirant w sprayu też NFM. Jeśli chłopak zdecyduje się wybrać 3 produkty z tej oferty dostanie gratis kosmetyczkę Polar dla panów. Mam taką od dawna. Jest duża i pakowna! Pomieści wiele więcej kosmetyków, niż zakupione w tej promocji. Gdy wyjeżdżamy na krótko upycham w niej w niej kosmetyki moje i męża.
Teraz kategoria następna. Zdrowie. Mężczyzna młody, dużo przebywa na świeżym powietrzu. Zresztą i praca biurowa wymaga dziś sporej odporności organizmu. Zaproponuję więc coś z Wellness. Najlepszym rozwiązaniem dla aktywnego faceta jest Wellnesspack dla panów ale pokażę również Multiwitaminy dla panów. Dając alternatywę to - albo to - mam większą szansę, ze coś dla siebie wybierze.
Mój potencjalny klient dużo przebywa na dworze, niezależnie od pogody. Zapewne czasem przemoczy i przemrozi stopy. Na to znajdzie się sposób. Na stronie 90 jest zestaw imbirowy do stóp. Imbir ma właściwości rozgrzewające. Zaproponuję więc jeden z kosmetyków z imbirem i mandarynką. Sprawdzi się zarówno płyn do kąpieli stóp jak i krem do stóp.
Co by tu jeszcze...
Młody facet oprócz zapachu i estetyki powinien mieć w sobie to coś... Dla podkreślenia charakteru zaproponuję męską bransoletkę Polar. I to by była kropka nad ,,I"
Podczas prezentacji wybranych ofert dobrze jest pokazać produkty podobne lub mające uzupełniające działanie.
Być może klient nie zdecyduje się na żaden z wybranych przeze mnie produktów ale zwróci uwagę na coś, co było na sąsiedniej stronie lub ma ulubiony kosmetyk z którym spotkał się już wcześniej.
Bez paniki. Trzeba zaproponować coś, o podobnym zapachu lub zbliżonym działaniu.
Taką wybrałam strategię - 5 kosmetyków z różnych dziedzin, żeby można rozwijać temat produktami uzupełniającymi.
Mam nadzieję, ze i u Ciebie się to sprawdzi.
Napisz w komentarzu, co sądzisz na temat takiego podejścia do klienta? A może zaproponować inne produkty?
Znalazłam sposób na zdrowy i niedrogi napój dla całej rodziny.
A co to?
Co? Pyszny, gęściutki i aksamitny.... jogurt domowej roboty! Tak, mojej własnej!
W domu lament, mąż wysłuchał już wszystkich możliwych relacji. Tak się wkurzył, że bez kija nie podchodź!
Telewizja i radio mówią co innego, internety pokazują sytuację z innej strony. Kto tu ma rację? Raczej prawdy się nie dowiemy. Skutki odczujemy na pewno!
Pierwszy skutek osobiście odczułam, jak musiałam w przyspieszonym tempie szykować groby do Święta... Przy świetle z telefonu.
Drugi to dzień jutrzejszy. Zamiast na cmentarz - do babci na obiad... Zobaczymy!
Trochę przykro, że tradycja nie będzie dochowana.
Większość stroików zaniosłam na cmentarz już wczoraj wieczorem. Miałam nadzieje, że uda się nam skoczyć dziś na drugi cmentarz, gdzie mamy zapomnianą przez wszystkich mogiłę. Nie odważyłam się. Co prawda cmentarz był otwarty i ludzie się kręcili ale jak sobie pomyślałam, ze może być mandacik to mi się odechciało...
Moje wiązanki są trochę mniej wypasione niż te oferowane pod cmentarzem ale takie wolę. Te barokowe kojarzą się z pogrzebem! :-( (Jakby to miało jakieś znaczenie na cmentarzu!)
Ps. Rzeczywiście po południu pilnowała bramek policja, coś pisali... A może to były mandaty?
Teraz to już mamy jesień! Długo walczyła z latem, ale pomalowała liście, ogołociła drzewa... Co niektóre dzielnie sie trzymaja, ale do czasu!
A tu mamy widoczny ślad po zębach bobra. Te zwierzaki się u nas bardzo ośmieliły, zdjęcie znad rzeki obok sporego osiedla...
Tak wygląda dzisiaj jesień, co tu dużo mówić, w centrum miasta!
No, moje miłe! I moi mili! Teraz patrzcie!
Te moje oczy tak wyraźne bez makijażu...
Warto było cierpliwie poczekać na efekt!
Czy Ci się podoba?
(To praca mojej koleżanki. Mam nadzieję, że się do nich przyzwyczaję!!!)
I tu macie odpowiedź na poprzedni wpis....
Jeszcze nie jesień, ale lato ma się ku końcowi. W zgodzie z tym co w przyrodzie upiekłam dla Was nie- ciasto. Naprawdę smaczne, choć z ciastem domowym ma wspólne jabłka...
No! Zaczynam!
Jestem szczęśliwą posiadaczką młodej płodnej w tym roku antonówki. Czasem dostaję lekko wczorajsze bułki, co też właśnie miało miejsce. Bułeczek było tak dużo, ze nie dało się wszystkich na raz zagospodarować. Przypomniało mi się, ze kiedyś testowałam przepis z jakiegoś kalendarza. Przepisu już nie mam, ale robota i składniki tak proste, że nawet przy popełnieniu błędu nie da się sknocić czegokolwiek...
Wzięłam się do roboty i wyszło to:
Ciasto - nie - ciasto.
Spód z czerstwawych bułek, na tym jabłuszka... Pyszne! I nie trzeba się przy nim napracować!