niedziela, 3 października 2021

Wczesno jesienią


 Lato to już przeszłość. Jednak pogoda nadal kapryśna. Każe się ciepło ubrać a zaraz rozbiera do krótkich rękawków.

Dobrze, że robótki na zewnątrz już skończyłam. Jeszcze tylko dosadzić truskawki, rozciągnąć flizelinę, pomalować bramę, zasiać....

O Matko, ile ja mam jeszcze roboty! A już w myślach pławiłam się w lenistwie!

Ale ja nie w sprawie narzekania.

Chcę Ci pokazać, jakie fajne rzeczy zobaczyłam parę dni temu.





Takie cudne były te krople!

Jak dawno nie chodziłam po zamglonej łące...

Jak dawno nie oglądałam rosy na trawie.

Jak dawno nie łapałam babiego lata...


wtorek, 21 września 2021

Tropem historii

Oglądałam z podziwem, jak powstaje nowy pomnik, świadectwo historii. Mural. I tak mi się wszystko pięknie komponowało. Dziki orzeł, wilk w ukryciu, więzień... 

Tak to wygląda w wersji ostatecznej. 


Wersja z żywymi drzewkami podobała mi się jednak bardziej...  Co by nie mówić - te haszcze dodawały obrazowi głębi.... 



niedziela, 19 września 2021

Nie - chleby

 Chleby? Znowu?

A właśnie, że nie! 




To są chleb... ki bananowe! Takie duże upiekłam, bo bananów dużo dostałam. Trzeba było zagospodarować! 



I znowu dietkę diabli wzięli... 

sobota, 11 września 2021

Rżnięcie

Pokonała nas ta oto kupka drzewa. 


Parę dni musieliśmy czekać na przewinięcie silnika. Było buch! Jak z petardy. W środku smoła została! 

Oj ta technika! Nie było to jak dawniej,  ,, moja - twoja" o ile znasz taką metodę. Wtedy  najwyżej zakwasy.

Za chwilę ruszamy! Drżyj drzewo, zwyciężymy! 




Tym oto staromodnym urządzeniem pokonaliśmy bestię!

Tak to teraz wygląda... 





piątek, 3 września 2021

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

czwartek, 19 sierpnia 2021

Punkt widzenia...

 Mamy tu piękne morze zieleni. Aż się dusza raduje!



 



Wszystko zieloniutkie i miłe oku.

Jednak każdy kij ma dwa końce a punkt widzenia zależy od od punktu siedzenia...




...biorąc pod uwagę położenie tej oazy zieleni....

Miejsce reprezentacyjne, ogród przed Oranżerią...

Z szacunku dla zabytku nie dam zbliżenia Oranżerii...

niedziela, 15 sierpnia 2021

Pierwszy Kiermasz Rękodzieła

 Napaliłam się jak szczerbaty na sucharki a tu masz! 

Syn mówił - nie jedź! Mąż ostrzegał - za pół godziny ma być burza! Ale głupia kobieta nie wytrzyma, jak się nie przekonana własnej skórze!

A mogło być tak pięknie! Co prawda wystawcy jak na złość zajęli wszystkie stoły, ale dostałam miejsce super premium! Kolega Adaś pożyczył mi stolik i mogłam stanąć gdzie tylko chciałam. A chciałam właśnie tuż obok cukrowej waty i popcornu. To miejsce najbardziej oblegane przez dzieciaki a przy okazji i rodziców.

I czegóż żem taka zawiedziona? 

Otóż ledwo przykryłam stolik obruskiem lunął rzęsisty deszcz. Nawet nie burza. Ta przyszła jak już byliśmy w domu.

Gdybym pojechała z perfumami to schowałabym się pod parasolem a pachnidła by szybko wyschły...

No cóż, widzów i tak było jeszcze niewielu. Może pora zbyt wczesna a może poszli na Festiwal Kolorów Holi... Tam był program bardziej atrakcyjny dla młodych ludzi. 

Myślę, że po burzy nikt już nie pomyślał o wyprawie na kiermasz a rękodzielnicy czekali na tę okazję .. cały rok?

Nadzieja w Jarmarku Sztuki i Rękodzieła. Po pierwsze drugie i dziesiąte tam mam zaklepane miejsce pod dachem, ze stołem i krzesłem, pełen luksus. Tyle, że konkurencja będzie dużo większa...


Moje lampiony poczekają tydzień. Może zrobię ich jeszcze parę...

Jestem zawiedziona, że tyle pracy a nikomu ich nie zdążyłam pokazać...

Mam schowaną jeszcze jedną niespodziankę... Z tej strony nikt mnie do tej pory nie znał..




czwartek, 5 sierpnia 2021

Kto kogo?


Patrzę się na nich i sie zastanawiam, czy to mąż oswaja kosa, czy odwrotnie?




 

Skąd takie pytanie? Ten ptaszek, to niezły agregat. Potrafi syna (mojego) oprowadzić po całym ogrodzie.
Podchodzi do nas na wyciagnięcie ręki. Nie wstydzi się podjadać jagody i wiśnie na oczach właścicieli.
Poza tym pilnuje naszego podwórka przed innymi ptaszkami.
Dziś jakiś czarny jegomość próbował się tu rozejrzeć. Oj, zmykał, aż się kurzyło!
I na co nam pies?

piątek, 30 lipca 2021

Bajkowe niebo

Takie cudne... Obrazki jak z bajki! Nie wiem, dlaczego od zawsze fascynują mnie te kształty, gra kolorów, zmienność...






Te zdjęcia robiłam przecież jednego dnia...

Co ciekawe, było to niebo przed burzą, która. trwała może 15 - 20 minut... Tak krótkiej burzy dotąd nie widziałam. A co dziwniejsze 2 km. od mojego domu nie spadła ani kropla wody...

niedziela, 25 lipca 2021

 Tym razem nie będzie o przetworach ani o chlebie.W końcu nie samym chlebem żyje człowiek!

Niby jak pada to leje ale to ,,leje"zdarza się dosyć rzadko... Nie wiem, co dla nas lepsze, czy zlewa z wichurą która zrywa dachy i suszy raz dwa ti, co spadło czy też spokojny i skwarny brak deszczu w ogóle? 

Niestety ostatnio mamy do wyboru tylko tajie dwie opcje... I nie my wybieramy...




Widaç po rzece jak biednie z wodą. W niektórych miejscach kaczki zamiast pływać brodzą po dnie...
🤔