piątek, 8 marca 2019

Marzec i to ósmy!

Oj, jak ten czas leci! Wydaje się, jakby to wczoraj była niedziela a tu jutro sobota....
Przez parę dni mieliśmy wiosnę, jak to w marcu.Na Dzień Kobiet dostałam prezent -WOW! - i życzenia od najbliższych. Nie spodziewałam się raczej! I kwiatek od wiosny dostałam. Pierwszy się odważył zakwitnąć. Może mrozu już nie będzie bo byłoby mi bardzo żal.


Dla nas

Znalezione obrazy dla zapytania Wszystkiego naj 8 marca

poniedziałek, 4 marca 2019

Co to za czas...

Przedwiośnie, czy po - zimie?                                                                         

To już drugie kwitnienie w tym roku. Pierwsze pierwiosnki zwarzył nocny mróz. Szkoda!

poniedziałek, 25 lutego 2019

Cieepło!

Może jeszcze nie lato, ale u mnie zakwitło!


 

Widziałam już pierwiosnki na klombie przed blokiem. Rany, przecież dopiero luty!
Dziś cieszę się, ze to nie u mnie tak kwitło. Przyszedł w nocy silny mróz i cóż, że za dnia cieplutko? Wszystkie kwiatuszki zmarniały...
Ale wiosna jednak unosi się w powietrzu. Kaczki znalazły już swoje pary. Z daleka widać, ze pluskają się w nowym szyku. 

poniedziałek, 18 lutego 2019

Co u mnie...

                                                                   A tak sobie dłubię. Dłubię i  czytam.           
Co dłubię? A koszyczek kończę!
Szło mi opornie, rzec by można nawet, że na raty. Ufff... Pomalować i gotowe!
Pewnie pomyśleliście, że zapomniałam o blogu? Nie! Nie zapomniałam. Różnych rzeczy się imam co nie zawsze nadaje się do prezentacji.

Oprócz tego - czytam! Wygrzebałam coś na kształt kryminału i to ,,na kształt" jest dość wciągające! Jak przeczytam, opowiem.  :-)
Tymczasem odchodzę, ku zajęciom rodzinnym! Ferie mamy, trzeba dać się we znaki młodzieży!


Dopisek:
Książka przeczytana a parę słów na jej temat znajdziesz : TUTAJ

środa, 13 lutego 2019

wtorek, 12 lutego 2019

Jubileusz

Szukałam i szukałam.... Wróci, czy odeszła na amen?
Kaczki zdezorientowane. Łączyć się w pary, czy jeszcze bezpieczniej  w całym stadzie?
Śnieg próbował, oj, miał nadzieję się zadomowić. Malutko go naprószyło,śladu nie ma bo ciepło. Jedynie kilka płatów starego śniegu znalazłam gdzieś w cieniu...
Oj, miło by było, gdyby go już nie przybyło!

Tymczasem Kumpela ugościła mnie pysznie...




















\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\


Sto lat moja Kumpelko!

wtorek, 5 lutego 2019

sobota, 26 stycznia 2019

Nie ma weny!


Dawno niczego nie napisałam.Tak jakoś dziwnie się dzieje, że wspaniałe pomysły wpadają mi do głowy z dala od komputera... Jak już wrócę do domu - moje myśli są jasne i czyste, bez najmniejszego śladu weny twórczej.
Wobec tego napiszę choć parę słów bez tej weny.





Mróz się mi wziął, całe szczęście, że za dnia nie wieje, więc da się wędrować mimo sypiącego ciągle śniegu...
Moje kochanie wstało dziś ciut świt a właściwie przed świtem. Przetarł dzieciom szlak do szkoły. Nasze władze miejskie skąpią grosza na mniejsze uliczki. Chłopaczyna się załamał, gdy wyjrzał na dwór po śniadaniu. Ustaliliśmy, że następny maraton z łopatą dopiero, zanim dzieci będą szły ze szkoły. Śladu nie było po godzinnej pracy.
Trzeba jednak przyznać, że świat pod pierzynką wygląda jakoś tak... Jak po liftingu!
W wolnych chwilach znowu biorę się za  kręcenie rurek. Przydadzą się jak wróci natchnienie!

wtorek, 15 stycznia 2019

zimowe obrazki

Spacerek zaśnieżoną okolicą...  Jak zwykle ścieżka rowerowa. A wybrałam się tak załatwiać swoje sprawy , trochę okrężną drogą. Obowiązki wypełniłam w pośpiechu, za dużo czasu podziwiałam przyrodę!



   

No i oczywiście kaczki... Jakże bym mogła je pominąć! Też przy ścieżce rowerowej, ale trochę inna okolica. 






A w tym kaczyńcu znowu wypatrzyłam kapucynkę. Moja mama naliczyła ich na rzece 5, mnie się jeszcze tyle nie pokazało.
Jeśli mamuśka się nie myli, to będziemy mieli nasze własne, radzyńskie okazy. Myślę,że na wiosnę zobaczymy też kaczęta!