w każdym razie u schyłku lata poznałam nowe kwiatki!
Ten nazywa się żywokost. Słyszałam o nim wiele dobrego, podobno jest rośliną leczniczą.


Taki kwiatek też widziałam po raz pierwszy w życiu (chyba) ale nazwy nie zapamiętałam. Spotkam sąsiadkę, na pewno się zapytam.
A może ktoś z Was zna ten kwiatuszek?























