niedziela, 26 sierpnia 2018

Niedzielne klimaty

Od rana mamy jesień śewdniowiecza. Pada, kropi a chwilami udaje, ze się rozpogadza. Z racji niedzieli wzięłam się po mszy do roboty. Bo to przeciez swięto! Więc  się wzięłam, bo obiad jakiś bardziej pracochłonny. Przy okazji stworzyłam cudo z resztek....O, proszę! Tak to wyglądało w trakcie gotowania.


       

Obiad został zjedzony a filiżanka ubrana. Wyszła  tak:




Dlaczego z resztek? Filiźnkę miałam, kwiatów mi zostało po innych pracach, czyli każdy z innej parafii. Wystarczyło wszystko połaczyć w całosć. Lubię takie zabawy!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Cuda Zdolna Nakarmiła zgłodniałe wilki i jag-lenta A nas nas zaskoczyła :0

Gosia pisze...

Sama się sobie dziwię!