Zaczynam tydzień od spraw poważnych. Znalazłam w necie przekład Dziesięciu Przykazań , Ktoś powie, ze to przecież znamy po polsku... Tak, ale przekład ten jest dość archaiczny i nie każdy dorosły jest w stanie zrozumieć dosłownie, co co chodzi a co mówić o dzieciach, które codziennie odmawiają paciorek i jakieś dziwne nie pożądaj a jeszcze bardziej nie cudzołóż trudno im pojąć. Jest to przekład na język dzisiejszy i przyznam, że się naprawdę zadumałam!
Kliknij tutaj:
Dekalog