sobota, 10 lipca 2021

Co z tym chlebem?

 Czy to wina nowiu, mąki, czy zła passa... A może piekarka do d...

Nie wiem.

Chleb jak zaczarowany. Nie chce mi rosnąć. Przepis sprawdzony, udawało się nie raz.

Oj!

Wkurzyłam się. Odstawiłam chlebki na bok, w piekarniku wygrzewa się bananowiec. Może chociaż on nie będzie miał humorków i ładnie urośnie?

Miałaś kiedyś taki dzień, kiedy nie wychodziło coś, co masz opanowane do perfekcji?


2 komentarze:

Iwo pisze...

A któż tego nie przeżył...

Gosia pisze...

Ojoj, Iwo! To był dzień katastrofa! Ale bananowiec nas pocieszył! Wyszedł całkiem tak, jak chciałam! :-)