Chlebak pusty, sklepowy chleb niedobry a do świeżego trzeba czekać conajmniej dwie godziny...
Poświęciłam całe popołudnie. A niech tam!
Jest jednak faktem, że takie poświęcanie zawsze się opłaca. Nawet ten nieudany chlebek znika w okamgnieniu.
Obydwa chlebki pszenne (ciemny na zakwasie i drożdżach a jasny na samych drożdżach.
Ciekawe, na ile dni wystarczy?
Do pełni szczęścia dostaliśmy jeszcze pół skrzynki bułek (pszennych) i worek bananów.Tych żółtych i zakrzywionych.
Jutro więc znowu taniec przy piekarniku.
Ciasto bananowe a może zapiekane bułki z bananem i czekoladą?
Co Ty byś zrobił - zrobiła, żeby wykorzystać dużą ilość bananów i bułek? Podpowiedz mi w komentarzu.
3 komentarze:
I Wy to zjecie?!!!!
WOW !!!
A zjedliśmy! Zostało pół chleba... A mieliśmy jeszcze sporo bułeczek! ( kupionych)....
Prześlij komentarz