Urosło pięknie, rozłożyłam do foremek a w piekarniku....
Dramat, tragedia! Zaczęło się całkiem niewinnie a skończyło....
Właściwie jeszcze nie skończyło. Po 10 min.od wstawienia cały piekarnik uwalony! Ścianki, spód... Pewnie jeszcze z bochenek by z tego wyszedł!
Tym sposobem doczekam się za chwilę pięęęknych czterech zakalców! Ooooj!
A chlebki wyszły takie!
Ani śladu zakalca! A tyle nerwów zjadłam! Wpakowałam ciasto do zbyt małej ilości foremek.
Poprzednio z tej samej mąki i blaszek tyle samo i niczego nie ganiałam po piekarniku...
Spokojnie ze zgubionego ciasta wyszedłby jeszcze bochenek...
Nie ma co narzekać! Grunt, że smaczne a piekarnik jakoś się wyczyści!
Ps. Masz może sposób na usunięcie przypaleń z piekarnika? Podpowiedz w komentarzu! Okazało się to nie takie proste!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz