Dziwne uczucie trzymać w ręce kawałek swego życia, którego się już nie pamięta, jakby nie było moje....

Na pewno nie odtworzę wszystkiego sprzed tylu lat, ale niektóre wspomnienia odżyły.
Wydarzenia, osoby, których już nie znam ani nie wspomnę, kim były. Znaczyły dla mnie tak wiele, ze aż rymy wyryły się na papierze.
Zastanawiam się, czy ktoś z nich w ogóle mnie pamięta?
Czy odcisnęłam jakiś znak na czyimś życiu?
Piszę tak tajemniczo, bo cała historia jest dość dziwna. Po około... 40 latach wrócił do mnie zeszyt ze starymi zapiskami...
Pożyczyłam komuś i już tak zostało. Do tamtego tygodnia. Siostra z drugiego końca Polski dała mi znać, ze ktoś w naszym mieście szuka właścicielki zeszytu i że to być może ja...
Rany, od kilku dni już mam go w swoich rękach. Jeszcze jestem w szoku. Wczoraj odważyłam się zajrzeć do środka. Przeczytałam kilka stron i usilnie próbuję dopasować tekst do pamięci.
Ktoś kiedyś mówił mi: Gośka, pisz pamiętnik!
Przez jakiś czas pisałam ale kto ma czas na takie bzdury... Teraz byłoby jak znalazł...
Jedno jest pewne! Co prawda nie strzelałam zbyt wielu byków, orłem ortografii jednak nie byłam! 😈😅
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz