sobota, 13 października 2018

Jaką mamy porę?

Pogoda przepiękna, samo lato jesienią a mnie coś dopadło. Chandra jakaś na przemian z rozdrażnieniem. Tymczasem ludziska w krótkich rękawkach, w dobrym nastroju. Bo czym się  martwić, jak upał w środku października?
Pomyślałby ktoś, że lato w pełni...






Tak jest za miastem, ale w zakamarkach jesień daje o sobie znać...




Tym co nie dowierzają radzę wyprawę do miasta! Pod miejskimi drzewami leżą złote kobierce!

A na moje smuteczki najlepszy jesienny lek - szarlotka! Oczywiście u mamy!


2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Polska złota jesień :)

Anonimowy pisze...

Ciasto najlepiej smakuje u mamy!( I u babci!)