
Tymczasem siedzę. kawka na stole a przede mną talerz rarytasów. Co najpierw? Serniczek, który rozpływa się w ustach? A może baba puchata i kusząca? O, a makowiec? Mmmmm... wszystko w tym roku prima sort! Nawet mazurek dało się w tym roku normalnie
ugryźć! Trudny wybór! Jednak zamiast być jak osiołek, któremu w żłoby dano wezmę wszystkiego po odrobince. Ale po - od- ro- bin - ce! Gdzie ta łapa! No! Później sobie wezmę jeszcze.
ugryźć! Trudny wybór! Jednak zamiast być jak osiołek, któremu w żłoby dano wezmę wszystkiego po odrobince. Ale po - od- ro- bin - ce! Gdzie ta łapa! No! Później sobie wezmę jeszcze.
Dziś pogoda pokazała, że potrafi i się nam wreszcie ociepliło. A w sweterku sobie pochodziłam. Poranne słońce skryły chmury, co i raz z nich pokropi. Cóż, ważne, że ciepło! Ja lubię ciepełko.
Na załączonych obrazkach widzicie mój świąteczny nastrój. Wszystko oprócz zajączka to moja robota!
A tuż przed świętami mi zakwitło... Pokażę Wam w następnym poście!



2 komentarze:
TakiTa to dobrze Sobie świętuję 🍾 ;)
No, w końcu święta! :-)
Prześlij komentarz