sobota, 16 grudnia 2017

Nowa ścieżka (rozwoju)

No i minęła niedziela i ostatnia w tym roku szansa na bezpośredni kontakt z Wami. Mimo starań nie udało mi się wkręcić na Mikołajki z MOSIRem... Mówi się - trudno! Siedzę w domu i nie przeżywam tego jak porażkę. Wykorzystuję ten czas na rozwój artystyczny. Zaplanowałam rozszerzyć asortyment, żeby mi moje prace zrobiły przepustkę na takie tematyczne imprezy... Nie uważam połączenia Oriflame z moimi wypocinami za jakiś wielki mezalians. W końcu rękodzieło i kosmetyki to najlepszy pomysł na prezenty.  Zobaczycie sami i ocenicie!
Teraz na fali Bożego Narodzenia tworzę robótki świąteczne. Sama je wykorzystam na podarki.
Porządki przedświąteczne? Co najdziwniejsze - nadążam. Gorzej, jak mi dojdzie pieczenie!

Brak komentarzy: