Jak zwykle najodważniejsze krokusy znalazłam pod blokiem mojej mamy, ale jak widzieliście parę dni temu pojedyńczy ,,fiatuszek" pojawił się u mnie już dawno!
Co tam niepogoda! Do miasta i tak trzeba się wybrać a na poprawę nastroju - mojego tym razem - po dłuuuugim męczeniu trenera przepłynęłam pół a potem całą długość basenu! No, mnie zrobiło się cieplej, przynajmniej na sercu! Wam również życzę znalezienia jakiegoś powodu do poprawy samopoczucia! O! Na przykład taki, ze jutro ma być cieplej!
Moje krokusy wyglądają dzisiaj tak:
A tu widzimy zapowiedź następnego!
Moje krokusy wyglądają dzisiaj tak:
A tu widzimy zapowiedź następnego!




2 komentarze:
Piękne krokusy a ja mam katar. :-)
Pogoda jak w marcu to latwo się przeziębić!
Prześlij komentarz